Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008
- « Poprzednie 10
- Strona: 23 z 101
- Następne 10 »
Lekcja biologii w gimnazjum, toczy się rozmowa o popędzie seksualnym młodzieży itp. Nauczycielka powiedziała, że niektórzy chłopcy potrafią masturbować się nawet w szkolnej łazience, pomiędzy lekcjami. Po chwili wstaje kolega, i z pełną powagą w głosie "proszę pani, ja muszę do łazienki". Dopiero po jakimś czasie ogarnął, dlaczego wszyscy się śmieją...
- #5990
- Pkt: 228
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Mój ojciec ma Komis w niewielkim miasteczku, więc często przychodzą do niego 'różni ludzie' z różnymi przypadkami..
Tak więc, pewnego dnia przyszedł jakiś Pan z komórką całkowicie rozkręconą. Kładzie na ladę te wszystkie części i nieco zdezorientowany mówi :
-Panie, gdzie jest ten simlock, chciałem go zdjąć, a nie mogłem go znaleźć..
Ojciec zwątpił...
- #5984
- Pkt: 235
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Ide nad morzem z koleżanką (G) i kolegą (M) aż ten zobaczył psa i do koleżanki:
M: Popatrz tylko jaki duży!
G: Żebyś jeszcze miał takiego w spodniach :)
- #5979
- Pkt: -162
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Gimnazjum lekcja geografii pani pyta kolesia jakie klęski żywiołowe dotykają japonie? kumpel zastanawia sie nagle mój drugi kumpel w pierszej ławce podnosi reke do góry krzyczy ja wiem! ja wiem! no to klientka zadała mu to samo pytanie co koledze przy biurku a on na to Godzilla
- #5978
- Pkt: -32
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Duże centrum handlowe. Pełno restauracji należących do dużych korporacji, ściśniętych obok siebie. Do KFC dopycha się grupka "człowieków sukcesu" w garniturach. Zbyt mocno rozpięte koszule, powiewające włosy na klacie, itp. Śmieją się głośno, opowiadają sprośne dowcipy o lekko (z powodu upału) ubranych klientkach. Gdy nadeszła ich kolej, lider grupki do ekspedientki:
- Lepiej jeść u was czy u chińczyków? - Wskazał kciukiem orientalną restaurację znajdującą się tuż obok.
Kobieta odpowiedziała im zachowując pokerową twarz:
- Po pierwsze to Koreańczycy. Po drugie, dla państwa najodpowiedniejsze chyba będą Happy Meal'e od naszej bezpośredniej konkurencji.
Natychmiastowo stali się znacznie bardziej potulni.
- #5973
- Pkt: 328
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
W wakacje dorabiałem na ochronie. Dokładniej pracowałem jako ochroniarz na wydziale weterynarii pewnej uczelni. Otóż na uczelni jest taka osoba, która zajmuje się utylizacją zdechłych zwierząt, często rusza w teren swoim autem, by zebrać przedmioty swojej pracy. Ale nie o nim mowa.
5.00. Jestem mocno śpiący już, ale jeszcze tylko 2 godziny do zmiany. Nagle przychodzi do mnie facet i pyta się, że ma ciało i gdzie ma je zabrać. Wskazuję mu drogę, ale uprzedzam, że jeszcze tego pana nie ma. On przytakuje. Wie, że otwierają o szóstej. Wrócił do auta, by je przeparkować... i dopiero wtedy zorientowałem się, że przyjechał karawaną....Podchodzę do ów jegomościa i pytam się, czy przywiózł ze sobą zwierzaka... Zaprzeczył. Przywiózł martwego człowieka...
Na szczęście medycyna sądowa nie była daleko i ciało bez opóźnienia trafiło we właściwe miejsce.
- #5969
- Pkt: 85
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
luis : przychodzę do pracy ( salon Orange ) i widzę jak mój pracownik męczy jakąś umowę z babką, która z daleka wygląda na konesera Chateau de jabol
luis : usiadłem i czytam pocztę...nagle babka podchodzi do mnie pokazuje jakiś telefon i mówi że to telefon męża i czy tu można karte Orange włożyć.
luis : ja na to że nie ma problemu.
luis : babka na to że idze zadzwonić do męza, odkłada ten telefon do torebki i wychodzi przed salon.
luis : zaczyna dzwonić do męża i nagle zaczyna coś dzwonić w torebce
luis : patrze na pracownika on na mnie, babka dalej uparce dzwoni
luis : postanowiłem być dobry i ide jej powiedzieć , wychodzę i słyszę : "ch.j znowu nie odbiera, pewnie się nachlał"
luis : stoję i dalej słucham : "ja mu k..wa dam, dalej nie odbiera", babka się rozłącza i wybiera inny numer, i wtedy : "mama ? daj Władka....czemu k..wa nie odbierasz znów się nachlałeś świnio jedna..." rozłączyła się i wraca do salonu...
luis : tu następuje najlepsze, pracownik mówi babce, że jakiś telefon dzwonił w torebce, babka na patrzy na swój, który trzyma w ręce , i z zajebistym przekonaniem " to nie możliwe ja telefon mam w ręce"....
- #5967
- Pkt: 211
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Na pewno znacie text: "dał byś dupy pedałowi za jabłko?"
No to pewnego dnia pytam się kumpla:
-Dał byś dupy pedałowi za jabłko?
On tego textu nie znał i był trochę zdezorientowany, ale odpowiada:
-Nie!
No i dalsza część:
-No to za co byś dał?
I w tym momencie prawie każdy łapie się na trika... (a mianowicie: No to za co byś dał? i tu odpowiadacie: za nic... czyli tak poprostu ;p)
No, a kumpel odpowiedział jeszcze inaczej:
-Za gruszkę?!
Mieliśmy z niego polewkę przez cały tydzień!!!
- #5964
- Pkt: -60
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Wyjazd nad morze z pracy. Na drogę wyskakuje daniel (z rodziny jeleniowatych). Kobiety krzyczą:
- O jeleń!
A, że jechał z nami myśliwy to poprawia:
- To nie jeleń, to daniel
Któraś z pań zainteresowana pyta:
- A czym się różni daniel od jelenia?
Na to usłyszała odpowiedź:
- Jeleń stawia, a daniel pije
:)
- #5962
- Pkt: 143
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Koleżanka miała praktyki fryzjerskie w pewnym zakładzie leżącym przy siłowni. Słynęła ona z tego, że niczego i nikogo się nie bała i mówiła, co ślina na język przyniesie.
Pewnego dnia przyszedł typowy kark z zaprzyjaźnionej siłowni i mówi do koleżanki:
- Proszę mnie krótko opierdolić!
- TY ch.jU!
- #5943
- Pkt: 159
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
- « Poprzednie 10
- Strona: 23 z 101
- Następne 10 »
