Autentyki

Akademickie

(Nie)poważne teksty profesorów, ćwiczeniowców dzięki którym nauka staje się przyjemniejsza. Czyli autentyki z polskich uczelni wyższych jak i podstawówek, gimnazjów czy liceów. Zobacz czym potrafią zaskoczyć wykładowcy, ćwiczeniowcy i nauczyciele. Czasem zdarzają się kwiatki gdy student jest pytany (bardzo często) o jakąś prostą rzecz.

Subskrybuj RSS dla kategorii Akademickie.

Wszystkie teksty w kategorii "Akademickie": 726

Sytuacja pod koniec roku szkolnego. Kumpel do nauczycielki:
- Prosze pani, co mi wychodzi?
- Wstań i zobacz...

Lekcja WOSu pani pyta koleżankę kto jest obecnie prezydentem (październik 2009 r)
- Głosy z klasy: Kwaa, kwaaa, kwaa.. (chodziło o odgłosy jak robi kaczka)
koleżanka: Kwaśniewski
Śmiech w klasie niezły:D

Gimnazjum, lekcja chemii z lekko stukniętą nauczycielką. Nawija coś o sedymentacji makaronu z wody, my, oczywiście, udajemy że rozumiemy i skwapliwie przytakujemy. W pewnym momencie babka pyta:
- Wysyłacie SMSy do Caritasu? - lekkie zdziwko, wszyscy myśleli, że nawiąże jakoś do tematu lekcji, a kobieta zaczęła mówić o pomaganiu sobie, napisała nam na tablicy numer i kazała codziennie wysyłać SMS po 2,44, na ofiary powodzi. A potem płynnie wróciła do sedymentacji.

W naszym LO jest pewna nauczycielka matematyki, która bardzo lubi nawiązywać w czasie lekcji do pierogów. Ona musi iść, bo syn przyjeżdża i pierogi musi ulepić, a to innym razem jej pierogi stygną itd... pewnego razu jeden z kolegów zabrał się cichcem za drugie śniadanko na jej lekcji, ale ta go przyuważyła i pyta:
- A co Ty tam żresz?
rezolutny uczeń wypalił - pierogi!
- A podziel się!

Współlokatorka niedawno miała obronę licencjata...kilka dni przed tym niezwykle stresującym dla niej dniem, wybrała się do swojego promotora (dosyć młody, zabawny koleś;)). Wraca na mieszkanie i śmieje...opowiedział jej sytuację :) razem z jej rocznikiem bronił się koleś, który nie dał rady w zeszłym roku. Przychodzi na obronę, a w komisji rektor uczelni... czeka na swoją kolej, otwierają się drzwi sali egzaminacyjnej i proszą owego delikwenta. Chłopak wchodzi do sali, siada przed komisją, sięga do kieszeni i wyciąga kartkę. Kładzie na stole przed przewodniczącym i wali z tekstem: "To ja przygotowałem te pytania, które zadał mi pan promotor..." :D promotor złapał buraka, wyszedł z gościem przed salę i oczywiście go zjechał z góry na dół :D

Siedzimy podczas przerwy na szkolnej ławce. Na przeciwko nas usiedli sobie inni koledzy. A ja na to:
Patrz oni są normalnie 3 razy naj.... Kumpel pełna zdziwka (zazwyczaj mamy z nich polewkę codziennie i żeby od razu byli naj???) Ja na to: no przypatrz się najWIĘKSZY, najMNIEJSZY i najGŁUPSZY :)

Idzie sobie trzech kolegów którzy skończyli lekcje. Przechodzą obok pana nauczyciela który właśnie kończył drugie śniadanie. I po kolei jak szli tak mówili:
- Dzień dobry !!
- Do widzenia !!
- Smacznego :)

Lekcja matematyki.
Pani ogólnie miła, spokojna i nie robi nie zapowiedzianych kartkówek. Gdy klasa jest całkowicie obecna, pani zaczyna pisać, zadania na tablicy i mówi "Nie zapowiedziana kartkówka, przepisywać" Klasa przerażona- były na rzazie tylko 2 zadania, a i tak wzory nie z tej ziemi. Klasa przekonana o jedynkach, ze smutkiem patzry na 3 zadanie. Treść 3 zadania brzmi następująco: "PRIMA APRILLIS!!!" Klasa odetchnęła z ulgą. Nikt nie pamiętał że był wtedy 1 kwietnai :)

Gimnazjum, lekcja fizyki. (N)auczyciel dyktuję zadanie po czym mówi:
(N) No to do tablicy przyjdzie.. hmm.. (P)atrycja!
(P) Nie, ja nie chce..
(N) Chodź, chodź, bo ostatnio słabo ciągniesz..

Klasa w śmiech, nauczyciel "puścił buraka" i dał sobie spokój z zadaniem :P

Wykład z dr. hab. inż profesorem UWM.
Kobiety dzielą się na trzy grupy: piękne, bardzo ładne i te z wydziału rolniczego.