Śmieszne wiadomości
Na piwo czy na bank?
23 grudnia 2011, Floryda - Oto jest pytanie. Pamiętajcie, drodzy czytelnicy, bez pieniądza nie ma piwa! Pan z tej historyjki pokaże wam, jak NIE rozwiązywać tego problemu :)
Matematyka pomaga ująć złodzieja
14 grudnia 2011, Nowy Jork - Jeśli ktoś nie lubi matmy, powinien poważnie zastanowić się nad ewentualnym wywalaniem zeszytu do tego przedmiotu. Najgorzej, jak popełni się jakieś przestępstwo i policja wpadnie na trop właśnie na podstawie zgubionego zeszytu... Historia prawdziwa ;)
Najbardziej nieprawdopodobne fakty
W dniu dzisiejszym przygotowaliśmy dla was kilkanaście najbardziej niesamowitych faktów. Każdy z nich jest niewiarygodny sam w sobie, dlatego też zachęcamy do lektury, nie chcąc zepsuć efektu niespodzianki poprzez zapowiedzenie chociaż jednego z nich :)
Bunt mieszkańca lasu
9 grudnia 2011, Floryda - W związku z nadchodzącym nowym rokiem chcielibyśmy umieścić bardzo przyjemną i niepozorną opowieść. Przyjemną, ponieważ można się niejednokrotnie uśmiechnąć podczas czytania historyjki. Niepozorną zaś dlatego, że to nie człowiek jest głównym bohaterem tejże opowieści. Czytajcie, czytajcie i komentujcie :)
Wierzę w moc
15 grudnia 2011, USA - Kto by pomyślał, że fani kultowej sagi Gwiezdnych Wojen zaczną wyznawać nową "religię"? Jedi, bo o nich mowa, gromadzą coraz więcej "wiernych". O jednym z takich wyznawców za chwilę przeczytacie. Jako ciekawostkę dodam, że największe skupisko wyznawców Jedi znajduje się w Australii.
Świąteczne szaleństwo
9 grudnia 2011, Floryda - Nastrój nadchodzących świąt, kulinarny pośpiech, żeby wszystkie potrawy trafiły na stół i charakterystyczny dla Polski notoryczny brak śniegu - te wszystkie elementy powodują, że ludzie na swój sposób odczuwają wspomniane w tytule świąteczne szaleństwo. Ma to odzwierciedlenie w wielu aspektach. Jednym z nich jest przyozdabianie ogródka, czy raczej powinienem napisać podwórka, wszelkiej maści ozdobami świątecznymi w Stanach. Zapraszam do nietuzinkowej lektury, która pokaże, do czego ludzie są zdolni.
Włamanie - fail
13 stycznia 2011, Floryda - Pewien mieszkaniec Florydy był przekonany, że ktoś włamał się do jego domu. Najciekawsze jest to, że wartość strat wynosi równe 0 dolarów. Czemu? Przeczytajcie.
Zadzwońmy pod 911...
25 lutego 2011, Los Angeles - Jeśli komuś się nudzi, trzeba się czymś zająć. Tylko błagam, nie dzwońcie pod rzeczony numer bez powodu... i to więcej niż jeden raz!
W więzieniu wbrew swojej woli
19 marca 2011, Ohio - Słyszymy różne wyroki za popełniane przestępstwa. Jedne są surowe, inne łagodne, jeszcze inne całkowicie nieadekwatne do popełnionego czynu. Jeden z aresztowanych wykonał bardzo osobliwy telefon z, nazwijmy to, zażaleniem.
Trzy mandaty pod rząd
17 stycznia 2011, wioska Sheffield, Ohio - A jednak. Wreszcie mamy nowy rekord w kategorii 'najbardziej pechowy kierowca', przynajmniej we wspomnianym rejonie. Jak do tego doszło? Sprawdźcie sami.
Ostatnio dodane Autentyki
Dziecko na klasówce z matematyki odpowiedziało na pytanie "Podaj definicję krzywej".
- Krzywa to linia zygzakowata, którą oznaczamy dużą literą alfabetu.
Towar zakupiłem u państwa 27.11.2011r.(czytać umie,czas realizacji to 14-25dni) ale dziś jest 9.01.2012r.czyli minęło już 31 dni...roboczych!!!
Pieniądze zostały wpłacone na państwa konto poprzez przelew.Jeśli jest to działanie celowe to nie wróżę państwu świetlanej przyszłości w interesach. Mam nadzieje że to jakieś niedopatrzenie. Czas oczekiwania na sweterek jest kur....o długi i myślę że w momencie kiedy go wylicytowałem nie urosła jeszcze bawełna z którego miał być zrobiony. Jestem cierpliwy,ale nie mam zamiaru dłużej czekać aż dzieci w Chinach go uszyją. Proszę szybko o odpowiedź lub natychmiastowy zwrot pieniędzy za towar. Pozdrawiam.
Babcia moja, to typowa starowinka, o jakiej każdy marzy - chusteczka na głowie, laska w dłoni i zmarszczek więcej, niż na słoniu.
Swego czasu moja siostra postanowiła przedstawić babci swojego faceta - ona metr pięćdziesiąt w kapeluszu, szwagier - coś koło dwóch metrów będzie.
Przyszła część oficjalna, uściski dłoni i całusy wymienione... Wtedy babcia spogląda podejrzliwie to na szwagra, to na siostrę i wypala:
- Ewelinko, ale jak on taki wielki, to jak ty go bydziesz loć?!
Po czym, dla pewności, zdzieliła szwagra laską przez nogę.
Przyszła teściowa miała urodziny, przyszło znajome małżeństwo, daje prezent i ten mówi:
[mąż] - Miałem dla Ciebie kwiatki, ale ku*wa zwiędły.
[żona] - Się dziwisz baranie, jak je pod grzejnikiem postawiłeś.
Słowa mojej kochanej mamusi:
-O! a dziś mówili w telewizji o Victorii! Żonie tego......no piłkarza.......Ba......Backhand'a!
:)
Podobno autentyk:
Pewna firma miała za zadanie napisać ofertę na usługi dla centrali RUCHu (to ci od sieci kiosków).
Przetarg publiczny, mnóstwo załączników, trzeba było opisać dokładnie oferowane rozwiązanie itp.
Koledzy piszący ofertę stwierdzili, że opisywana problematyka podobna jest do tego, co niedawno oferowali w pewnym banku. Zrobili więc zgrabne CTRL+C, CTRL+V i dla pewności jeszcze pozamieniali za pomocą CTRL+F wszystkie słowa "bank" na "Ruch".
Nieco się zdziwili gdy po otwarciu ofert, przewodniczący komisji zapytał:
- Panowie, czy możecie wyjaśnić co to są Ruchomaty?
Moja córcia mówiła "od zawsze", była wygadana, cud-miód.
Lato. Idziemy na zakupy: ja, Ona i Braciszek w pieluchach.
- Mama....pić!
- Poczekaj zaraz będziemy w sklepie to ci kupię.
- Pić - żąda Dziecię.
- Zaraz - ja na to elokwentnie.
- Ale mama... ja nie mam ani kropli wody w brzuszku!
Smarkula nie miała nawet 2 lat gdy mnie tak zastrzeliła!
Jakiś czas potem. Mój Tato hodował świnki, które pieszczotliwie nazywał blondynki. Blondynki to, blondynki tamto. Wieczór. Mój Tato:
- Idę zamknąć blondynki w chlewie.
- Co? - Córcia pyta.
- Powiem blondynkom dobranoc - zażartował mój Tato.
- A buzi też im dasz? - pyta moje Dziecię.
Dziecię miało już 3 latka. Dorosła! Idzie do przedszkola! NAGLE BEK.
- Hej, co jest Córcia? - pytam Małej siedzącej w szafie.
- Boisz się?
- NIE! - Pada stanowcze zaprzeczenie. - PO PROSTU NIE MAM SIĘ W CO UBRAĆ!
:)
Twórczość Pijanego Kolegi :)
Anna, Anna to jest panna..
Panna, Panna nad Pannami,
Wali wódę razem z Nami.
Lekcja rosyjskiego:
Nauczycielka kazała siąść po dwie osoby i napisać dialog ze spotkania się, jedna osoba miała mieć jakiś zwierzę.
W jednej grupie była koleżanka i kolega, napisali dialog i poszli do oceny.
Nauczycielka zaczęła czytać i w pewnym momencie zaczęła czytać na głos:
- Cześć Sasza
- Cześć Ira
- O jakiego masz ładnego ptaka
...
Cała klasa w śmiech, nauczycielka się popłakała :D
