Autentyki - humor i rozrywka

Wiadomoci

W tym miejscu poznasz autentyczne historie, nie od naszych czytelnikw, lecz z caego wiata. Konflikty z absurdalnym prawem, niecodzienne pomysy na rozwizanie bachego problemu.

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

Jak pies uratował życie

Pies okazał się mądrzejszy od swojego właściciela.

Mamy wakacje – żar leje się z nieba, a temperatury przekraczają 35 stopni w cieniu – i często się zdarza, że właściciele zostawiają swoje zwierzęce pociechy w samochodzie, a sami udają się na małe zakupy. Jednak nie wiedzą chyba, że wewnątrz samochodu, po nagrzaniu, temperatura jest jeszcze większa niż na zewnątrz.

Nie pisalibyśmy o tym, gdyby nie mądrość labradora (psy o długiej i gęstej sierści), którego spotkał podobny los. Ta rasa jest bardzo inteligentna, dlatego zachowanie psa nie powinno dziwić miłośników czworonogów.

Właścicielka psa wyszła na zakupy – nie było jej prawie godzinę. W tym czasie samochód zdążył się już porządnie nagrzać. Pobyt w markecie pochłonął ją do tego stopnia, że nawet przez chwilę nie pomyślała o swoim pupilu. Dopiero dochodzący dźwięk klaksonu z zewnątrz sprowadził ją na ziemię i przypomniała sobie, że zostawiła kogoś w samochodzie. Okazało się, że był to jej pies – Max, siedzący na miejscu kierowcy, naciskał w klakson do momentu, wzywając pomocy.

Zanim pies trafił do zwierzęcej kliniki, właścicielka szybko napoiła Maxa i owinęła go mokrymi ręcznikami.

Weterynarz powiedział, że labrador był bardzo nagrzany i miał problemy z oddychaniem.

Mimo że tego dnia temperatura przekraczała 90 stopni w samochodzie, to jednak głupota ludzka nie zna granic. Ciekawe czy dotarłoby do niej, gdyby ktoś ją zamknął w samochodzie na takim upale, bez otwartych okien.

¬ród³o: chicagotribune

Dodano: 2010-07-14

Daj na fejsa

Losowe wiadomości

Światło odbijane z Londyńskiego drapacza chmur topi samochody

O prawdziwym pechu może mówić właściciel Jageuara XJ, który zaparkował swoje auto nieopodal jednego z londyńskich drapaczy chmur. Światło słoneczne odbijające się od budynku, uszkodziło (jak nie stopiło) część samochodu.

Polak zginął sikając na tory

Po tygodniu od tragicznego w skutkach zajścia na londyńskiej stacji Vauxhall zidentyfikowano zwłoki mężczyzny, który zginął porażony prądem. Ofiarą okazał się Polak, który oddawał mocz na tory. Nie wiedział, że robi to na szynę zasilającą, którą płynął prąd o napięciu 750 V.

Płonąca mysz kontratakuje

8 stycznia 2006, Nowy Meksyk - Wszystkie zwierzęta - te mniej i bardziej szkaradne - nie zasługują na nieludzkie traktowanie. Nigdy nie wiadomo, co może spotkać człowieka za niesprawiedliwe poczynanie względem natury.

Chciał "wynająć" narzeczoną

Zdesperowany student uniwersytetu w Pekinie Zhu Lijie postanowił "wynająć" na 10 dni dziewczynę, która będzie udawać narzeczoną przed jego rodzicami podczas zbliżających się świąt Nowego Roku Księżycowego - poinformowała agencja Xinhua.

Cztery typy SMS-ujących facetów

Prawie 90% Brytyjek woli kontaktować się z nowo poznanym mężczyzną za pośrednictwem SMS-ów, chociaż dla 41% niechlujnie napisana wiadomość jest wystarczającym powodem do zerwania znajomości.

"Uprzejmy" włamywacz

11 lutego 2013, Kanada - Jakkolwiek dziwnie brzmi tytuł niniejszej wiadomości, to prawda. Są ludzie, którzy po popełnieniu przestępstwa czują niemałe wyrzuty sumienia i nie potrafią sobie tego wybaczyć. W treści wiadomości list włamywacza z przeprosinami i swoistym zadośćuczynieniem.

Zaproszenie na lunch dotarło po 56 latach

List, w którym "kochająca Gwen" zaprasza na lunch George'a Greena, dotarł pod wskazany adres po 56 latach - podał popularny brytyjski dziennik "The Sun".

Kraków: Członkowie dziecięcej szajki zatrzymani

Krakowscy policjanci zatrzymali trzech członków dziecięcej szajki napadającej na rówieśników na osiedlach w krakowskiej Nowej Hucie. Najstarszy z nich miał ledwie skończone 13 lat, najmłodszy - niespełna cztery.

Babcia pozbawiła Internetu całą Gruzję i Armenię

Jak podaje onet.pl, gruzińska policja aresztowała 75-letnią kobietę, która jednym ruchem ręki (z łopatą) odcięła od Internetu tysiące osób w Gruzji i Armenii :).

Brazylijski Chuck Norris

W centrum Rio de Janeiro pasażer autobusu zastrzelił dwóch chuliganów i zniknął, wysiadając przez nikogo nie zatrzymywany. Jak podał dziennik "O Globo", stało się to we wtorek.