Autentyki

Dzieciństwo

Teksty naszych pociech, czyli co robią, jak się zachowują. Czasem ich "przedstawienia" potrafią wprawić w osłupienie niejednego. Czyli beztroskie życie maluchów

Subskrybuj RSS dla kategorii Dzieciństwo.

Wszystkie teksty w kategorii "Dzieciństwo": 248

Historia opowiedziana mi ostatnio przez [K]oleżankę.
Siedziała przy komputerze i jej 6-letni [B]rat zaczął sie buntować:
[B]: idź nakarm kaczki!
[K]: nie chce mi się...
na to ten zdesperowanym głosem:
[B]: co jest dla ciebie ważniejsze, komputer czy gospodarstwo ?!

domyślcie się, co ;)

Miałem kiedyś takiego kolegę, miał chyba wtedy 9 lat. Koleś strasznie się lubiał przechwalać.... I raz się go pytam:
-Grasz w OGame?
Na to on mi odpowiada:
-Gram, i jestem w to świetny!
No to ja dalej:
-Na którym serwerze?
On po chwili namysłu i zdezorientowania odpowiada:
-Na "hard"........

Moja mama rozmawiała raz z moim młodszym bratem (4l) a że grał w grę z samolotami mówi:
M: Wojtuś a może ty pilotem zostaniesz ?
B: a co ty chcesz żebym zginął jak prezydent ?
Mina mamy bezcenna :D

Pewnego dnia mając około 4 lata wybrałem się z ojcem do jego kolegi do pobliskiej wsi.
Gdy rozmowa się rozwinęła mojego taty kolega cały czas mówił ch*j. A że mi się nudziło wiec słuchałem o czym oni rozmawiają. Po kilku dniach gdy nudziło mi się w domu spytałem się tatusia: Tato, a kiedy pojedziemy do ch*ja?

Mina taty bezcenna. ;))

Wczoraj Młody kąpie się we wannie. Do łazienki wchodzi Tata z ręcznikiem, Młody mówi do niego:
- Tata daj czekoladkę!
Ojciec na to:
- Do wanny???
Młody zdziwiony spojrzał na Tatę i mówi:
- Nie! Do buzi!

Uczę małego brata jeździć na rowerku. CO chwila zjeżdża na lewy pas, więc co sekundę wręcz mówię mu jedź po prawej, jedź po prawej, Brat wreszcie się denerwuje, zatrzymuje rowerek i mówi

[Brat]Ale ja nie wiem po której jest to prawooo!

Myślę jakby mu to logicznie wytłumaczyć... Spoglądam na jego rower i widzę, że tylko po prawej stronie, przy kierownicy ma hamulec... Tłumaczę mu wreszcie.

[Ja]Słuchaj! Musisz zawsze jeździć po tej stronie po której masz hamulec.

[Brat]A Ty co!! taka mądra? Masz dwa hamulce... i co ??? jeździsz po środku?

Tę historię znam tylko z opowiadań. Całe szczęście. Miała miejsce daaaaawno, miałam niecałe 3 lata. Pojechaliśmy z rodzicami do znajomych. Był tam pan w wieku ok. 50 lat, z którym uwielbiałam się bawić. Dorośli w najlepsze rozmawiali, przy stole siedziało z 20 osób (to były chyba jakieś imieniny), a ja bawiłam się z koleżanką i kolegą. W pewnym momencie wstałam i, nie wiedzieć czemu, podbiegłam do wspomnianego wcześniej pana wypalając:
- Dotknijmy się językami!
Ludzie przy stole mało z krzeseł nie pospadali. A rodzice mieli z tego taki ubaw, że zdarza im się do dziś mi to przypomnieć.

Innym razem mając jakieś 10 lat pojechałam z siostrą i jej chłopakiem na wakacje. Facet siostry uwielbiał się ze mną droczyć i mnie zaczepiać. Siedziałam sobie na kanapie, a on mnie dźgał ciągle i drażnił jakimiś głupimi pytaniami. W pewnym momencie już nie wytrzymałam i krzyknęłam:
- Odczep się, bo cię wybzykam!
Mina chłopaka i mojej siory bezcenna... Popłakali się ze śmiechu. A ja nie wiedziałam dlaczego... Oczywiście chodziło mi o popularne w tym czasie łaskotanie w boki zwane bzykaniem, bo wydawało się przy tym odgłos "bzzzzzz"... Nie byłam świadoma, że to ma także inne znaczenie...

Poranna dyskusja w kuchni między moim bratem [M]arkiem (lat 3) a naszym [T]atusiem:
[T]: - No i co?
[M]: - Nic, nic wieśniaku.
[T]: - Kto cię nauczył mówić do ojca wieśniaku!?
[M]: - Mama.

Usłyszane w supermarkecie. Przy kasach jak to w dużych sklepach na stojakach leżą prezerwatywy. W kolejce przede mną stała rodzinka z 3-4 letnim synkiem. Mały ujrzawszy prezerwatywy na cały głos pokazując palcem na pudełko, pyta tatę:
- Tato to jest to co ty kupujesz, a mama potem tak krzyczy?

Moja Ciocia odbiera mojego kuzyna Bartka z przedszkola. Bartus mine miał nieszczęścliwą, bo stał dzisiaj w kącie. Ciocia więc idzie na rozmowę z panią przedszkolanką. Pyta się co się stało, za co stał dzisiaj w kącie. Pani odpowiada, że stał za przeklinanie.
- Bartuś?? Nie, to niemożliwe!
- Ależ tak! Dzisiaj rozmawialiśmy z dziećmi jaką bajkę ostatnio obejrzały, a Bartuś powiedział - kulwa. No i stał w kącie.
Na to moja Ciocia:
- No bo On oglądał Króla Lwa. A że nie potrafi jeszcze dobrze mówić, to sobie skrócił.
Podobno mina nauczycielki była nieziemska.