Wszystkie teksty w kategorii "Dzieciństwo": 248
- « Poprzednie 10
- Strona: 2 z 25
- Następne 10 »
Pojechaliśmy kiedyś, dawno temu z moim bratem (wtedy lat może z 3-4), chodzimy powoli dochodząc do miejsca z konikami. Był tam taki jeden malutki - Konik Przewalskiego. Konik mały, ale genitalia ogromne. No i mój braciszek oczywiście już nic innego nie zauważył, tylko właśnie tę część ciała.
- Łaaaaaaaa, tata, ale on ma wielkiego sisiora!!! - wydziera się na cały regulator.
Kupa ludzi od razu szuka skąd pochodzi ten piskliwy głos, my czerwoni ciągniemy go już za rękę, bo wstyd jak cholera, a ten dalej:
- Taki mały koń, a ma takiego dużego sisiora, a ty taki duży i masz takiego małego!!!
Gdybyście widzieli ojca minę.
- #5911
- Punktów: 270
- Dzieciństwo
- +
- −
Jak byłem mały, to w TV leciała bajka krecik i byłem nią zafascynowany. Pewnego dnia moja babcia powiedziała do mnie: - Ty mój kreciku!
Ja na to do babci:
- Ty moja kretynko!
Babcia zapytała czemu tak do niej powiedziałem, a ja na to:
- Przecież kretynka, to żona kreta.
- #5908
- Punktów: 96
- Dzieciństwo
- +
- −
Moja młodsza siostra nigdy nie mówi słowa "proszę". Rodzice bezsilnie starają się jej tego nauczyć. Pewnego dnia młoda (4 latka) chciała dostać od mamy batona.
J: - Maaamoooo! Daaaaaj!
M: - Magiczne słowo.
J: - Abrakadabra!
M: - Julka, to nie to słowo. No powiedz - PRO...
J: - ...siak?
- #5907
- Punktów: 95
- Dzieciństwo
- +
- −
Pewnego razu gdy miałam może 4 lata, oglądałam wiadomości. W telewizji powiedziano, że ktoś kogoś zgwałcił. Nie rozumiejąc tego słowa, poszłam do mamy zapytać się co ono oznacza. Mama zmieszana nie wiedziała co odpowiedzieć. W końcu stwierdziła:
- To bardzo mocno kogoś zbić.
Jakiś czas potem biegałam z kijem za kurą i krzyczałam:
- Zgwałcę cię, zgwałcę!!
- #5906
- Punktów: 223
- Dzieciństwo
- +
- −
Kiedy miałam około 5 lat, pod wpływem namów 2 poznanych na zimowym wyjeździe kolegów, postanowiłam spróbować czym są papierosy. Oczywiście zakrztusiłam się i bardzo nie podobało mi się owe doświadczenie. Na dodatek miałam ogromne wyrzuty sumienia, wiec postanowiłam poinformować rodziców o moim haniebnym występku. Wracaliśmy już z wyjazdu, tatuś spokojnie prowadzi samochód, mama coś tam czyta, a ja siedzę z tyłu zastanawiając się jak to rodzicom powiedzieć. W końcu się przełamałam i mówię cichutko:
- Mamuś, tatuś...
- Taaak? - Mama odpowiada, nie odwracając wzroku od gazety.
- ...
- Nooo? - Tatuś wykazał zainteresowanie.
- Bo ja... - mówię powoli, prawie płaczliwym głosem - Robiłam z chłopcami coś, czego dziewczynka z chłopcami robić nie powinna...
Ojciec momentalnie zahamował, doprowadzając prawie do wypadku i razem z mamą odwracają się, pytając spanikowanym głosem:
- Co robiłaś??!!
- Bo ja... paliłam papierosy... - Odpowiedziałam.
Rodzice odetchneli z ulgą.
- #5905
- Punktów: 280
- Dzieciństwo
- +
- −
Ja i moja siostra byłyśmy nauczone żeby nie rozmawiać z obcymi, nie brać cukierków, itp.
Kiedyś poszliśmy z mamą do sklepu i czekałyśmy na nią na dworze. Wtedy podeszła znana w okolicy babcia która, lubiła rozmawiać z dziećmi. Pyta się mojej siostry:
- Jak masz na imię?
A ja z troską krzyknęłam:
-Paulina, nie mów!!!
- #5904
- Punktów: 204
- Dzieciństwo
- +
- −
Ostatnio bawiłam się z moim prawie 3-letnim siostrzeńcem. Wybieraliśmy się na podwórko więc pytam go czy może nie chce mu się siku, żeby później nie trzeba było biegać. Mały zrobił co trzeba, poprawiam mu spodnie, a on do mnie:
- Fajnego mam siuldaka nie? :D
Młody wie jak sie promować:D
- #5894
- Punktów: 156
- Dzieciństwo
- +
- −
Moja córcia(lat 6) wraca z tatą od babci i od progu już woła: mamuś,mamuś a babcia mi dzisiaj zrobiła frytki z ziemniakow! Na to ja zupełnie zbita z tropu: no a ty myślałaś,że z czego są?... Na to mała spojrzała na mnie jak wszechwiedząca "no przecież z zamrażarki"......
- #5893
- Punktów: 101
- Dzieciństwo
- +
- −
Sytuacja ma miejsce na wsi dobrych kilka lat temu kiedy jedna z moich kuzynek miała może ze 3 góra 4 lata. Pewnego dnia gdy ciocia ucinała popołudniową drzemkę wujek zawołał małą Olę i kazał jej obudzić ciocię. Mała kuzynka biegnie do cioci i mówi:
Ola: Ciocia, ciocia wujek Cię woła i masz wstać
Ciocia: To powiedz mu żeby pocałował mnie w nos
To mała Ola biegnie do wujka i mówi:
Ola: Ciocia kazała powiedzieć, że.... że.... pies Ci mordę lizał!
- #5892
- Punktów: 115
- Dzieciństwo
- +
- −
Kiedy miałam jakieś 5-6 lat mama zabrała mnie w Wielki Piątek do kościoła. Uklęknęłyśmy z tyłu w tłumie ludzi. Nagle zrobiło się całkowicie cicho i właśnie w tym momencie ktoś obok nas puścił tak głośnego bąka, że było go słychać w całym kościele. Wtedy porozglądałam się dokładnie wokół siebie (szukając winnego) i na koniec powiedziałam scenicznym szeptem:
"Mamoo... to nie ja!"
Rodzina wypomina mi to do dziś, a ludzie po prostu dusili się ze śmiechu do samego końca nabożeństwa :)
- #5868
- Punktów: 142
- Dzieciństwo
- +
- −
- « Poprzednie 10
- Strona: 2 z 25
- Następne 10 »
