Mój ojciec ma Komis w niewielkim miasteczku, więc często przychodzą do niego 'różni ludzie' z różnymi przypadkami..
Tak więc, pewnego dnia przyszedł jakiś Pan z komórką całkowicie rozkręconą. Kładzie na ladę te wszystkie części i nieco zdezorientowany mówi :
-Panie, gdzie jest ten simlock, chciałem go zdjąć, a nie mogłem go znaleźć..
Ojciec zwątpił...
