Koleżanka miała praktyki fryzjerskie w pewnym zakładzie leżącym przy siłowni. Słynęła ona z tego, że niczego i nikogo się nie bała i mówiła, co ślina na język przyniesie.
Pewnego dnia przyszedł typowy kark z zaprzyjaźnionej siłowni i mówi do koleżanki:
- Proszę mnie krótko opierdolić!
- TY ch.jU!
