Autentyki - humor i rozrywka

Alkoholowe

W tej kategorii znajdziesz teksty związane z imprezami, efektem dnia następnego i akcjami podczas "odlotu". Tutaj powiedzenie "Polak potrafi" nabiera całkiem nowego znaczenia.

Subskrybuj RSS dla kategorii Alkoholowe.

Wszystkie teksty w kategorii "Alkoholowe": 236

Siedzimy ze znajomymi na piwiku, wszyscy pijemy oprucz naszej koleżaki(która w ciąży i o wodzie jedynie) a tu nagle ze stolika obok odzywa się facey:"Ja to pani gratuluję, moja córka też taka była". Na to kumpela, że bliźniaki będzie mieć i że chłopców a facetna to:" Tylko niech je pani nie skrzywdzi i nie nazwie Lech i Jarosław" :-)))

po imprezce, siedze w nocy na przystanku, czekam na autobus. Nadchodzi jakis menel, podchodzi do mnie,cos gada o pieknych oczach po czym pyta czy mam zapalniczke, ja mowie,ze nie, zapytal jeszcze kogos stojacego na przystanku, po czym zauwazyl idacego wzdluz ulicy mlodego chlopaka, nie zastanawiajac sie ani chwili zul krzyczy do niego:
- stoooooooooj!! ................................ Purytanski Wojowniku !

Historia jest dłuższa, ale zapewniam: warta przeczytania!
Bo jest rewelacyjna!

Moja kumpela (19 lat) stoi na okazji; noc, deszcz, nic nie jedzie... wreszcie po ponad godzinie jest auto! Nyska! Zatrzymuje się... otwierają się drzwi pod budą, a tam kilku pijanych mężczyzn... to pracownicy TPSA co wracają nocą z terenowej roboty.
Kumpela wacha się, ale w końcu (noc, deszcz) mówi sobie: "raz kozie śmierć" i wsiada. Mężczyzni piją, walą wulgarne żarty, częstują ją alkoholem.... odmawia alkoholu(!), nieśmiało mówi im, by rozmowę zagaić:
- panowie, tak pić bez zagryzki to niezdrowo.

W pewnym momencie jeden z mężczyzn, zaczyna się w nią intensywnie wpatrywać.... ona zaczyna się bać... mężczyzna sięga do torby i wyciąga nóż!

Przesuwa się na siedzeniu do niej!
Moja kumpela omal nie sika ze strachu!

I.... daje jej nóż mówiąc:
- Masz!
Ona bierze nóż i pyta drżącym głosem:
- Ale po co mi on?

A facet wyciąga chleb i kiełbasę i mówi:
- Mówiłaś, że bez zagrychy to niezdrowo pić.... to zrób kanapki, bo jak kobieta zrobi, to kanapki smaczniejsze....

Moja kumpelka zrobiła im kanapki, podała i poprosiła:
- Chłopy, może jednak polejcie mi kieliszek...
:)

Kumpel brata, wracając do domu po intensywnej imprezie, zawsze patrzy na kartke przyczepiona kolo lozka, na ktorej widnieje napis: "Od jutra nie pije, od jutra nie pale!". Kiedy budzi sie rano, patrzy na kartke i z ulga w serco mowi do siebie: " Jak dobrze, ze od jutra !!" :)

No wiec rzecz sie dziala pare miesiecy temu (pazdziernik) - mielismy polmetek. No to wiadomo impresska zakrapiana... Jeden z kumpli troche sie zmasakrował i usnął na kanapie o godz 24. Jest godzina 5.30 rano - my siedzimy w 7 osob kompletnie zamuleni... Nikomu nie chce sie żyć a kumpel wstaje (ten co zasnal o 24) podbiega do nas, zaczyna bujać rękami i mówi "Czemu nie baunsujecie??" z usmiechem na twarzy.

W akademiku, wiadomo, nie można spokojnie się napić, bo każdy kto przyjdzie, będzie chciał też na sępa.... ja z kolegą znaleźliśmy sposób na nieproszonych gości: dolewaliśmy do wódki trochę soku z jagód, a na butelkę naklejaliśmy etykietę z denaturatu. I nie było chętnych na sępa!

rzecz miała miejsce na sylwestra 1999/2000 dlatego pamiętam
siedzieliśmy przy stołach około 10 osobowych na sali . my toważystwo pijące lat około 30 , obok ( plecami do mnie ) siedziało inne toważystwo starsze od nas . w trakcie zabawy okazało sie że toważystwo obok jest nie pijące alkoholu , z małym wyjątkiem Pana siedzącego za mną . Pan ten usilnie nas zagadywał wyłudzając kieliszki wódki a my mu nie żałowaliśmy :) , jednak jego żona ciagle robiła mu o to awantury .
mój kolega był z żoną i jak to było w zwyczaju zawsze w czasie jakiejś imprezy kłucili się ze sobą - taką mieli normę .
około godziny 1.00 żona kolegi w...ła się bardzo i wyszła do domu .
po tym dosiadł się do nas sąsiad ze stolika obok , wcelu wypicia kolejnego darmowego kielicha .
w tem pyta kolegę :
- a gdzie Pana żona ?
kolega - poszła do domu .
sąsiad - patrz Pan a moja ku...wa siedzi !!!!

Kiedys bylem z kumplem na wsi i postanowilismy kupic sobie po winku.Noi stoimy w kolejce w sklepie i juz dochodzila prawie moja kolej i nagle do sklepu weszly 2 zajebiste dupy i stanely za mna w kolejce...noi juz przyszla kolej na kupowanie noi glupio bylo kupic wina przy takich 2 laskach to poprosilem 2 piwa z zacisnietymi zebami( bo co sie opije jednym piwem:) ) noi odeszlem a tu panna wyskakuje z takim textem do sprzedawczyni: Dwa wina i szklonke:) No doslownie wyrwalo mnie z butów:))

Sylwester. Wracamy z parku (koło 1.00). Za mną idzie moja koleżanka i mój chłopak. Ona jest w dość kiepskim stanie. Nagle mój chłopak się lituje i bierze ja pod rękę, na co ona błagalnym głosem:
-Błagam cię, nie puszczaj mnie... Bo ja się boję, że ja tu spadnę do rowu! Możesz mnie bić, kopać, ALE MNIE NIE PUSZCZAJ, bo ja tu spadnę, zamarznę i matka mnie zabije!...

SYlwester się kończy. Kumpel śpi. Nagle otwiera oczy, bierze komórkę i dwoni (do domu):
-Tato, ja wrócę rano.
Z drugiej strony tato- Przecież już jest rano!
_To wrócę później.
I poszedł spać. Już jak wstał dłuuugo się zastanawiał... po co on dzwonił??