Autentyki - humor i rozrywka

Sytuacyjne

Kategoria dość specyficzna kategoria w serwisie. Wpadki słowne czy też sytuacje, które mają sens w danej, konkretnej sytuacji. Wtedy są śmieszne i zrozumiałe dla innych. Kluczem jest bardzo dobry opis zdarzenia.

Subskrybuj RSS dla kategorii Sytuacyjne.

Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008

Leżymy sobie na łóżku z moją ex, romantyczna atmosfera i powoli zaczynamy przechodzić do konkretów. Już naprawdę rozpaleni, dochodzimy na wyżyny fizycznego uniesienia, kiedy piętro niżej usłyszeliśmy moją siostrę krzyczącą pretensjonalnym tonem:
- Tata! Znowu zasrałeś ubikację i śmierdzi na całym piętrze!
Spojrzeliśmy na siebie, chwila milczenia, a później banan na twarzy i w śmiech.

Pracowała kiedys u mnie w biurze dziewczyna, ktora do konca zycia pozostanie juz dla mnie Justynką Linijką, oto dlaczego:
Moj kolega Rysiek z pracy wybrał sie do sklepu papierniczego zeby zakupic naklejki adresowe na koperty.
Ale zapomniał wymiarów..zadzwonił wiec do biura z prośbą.
Rysiek:
-Justynka wez od Moniki z pokoju naklejke adresową, potem ode mnie z biurka linijkę i zmierz jakie sa jej wymiary.
Justynka:
-Juz lece.
Dodam jeszcze ze Rysiek kupił linijke 20 cm, nie miesciła mu sie do szuflady, więc przełamał na pół i czesc od 0-10 cm oddał kolezanca, a czesc zostawił sobie.
Justynki nie ma i nie ma.
Rysiek pyta:
-Justynko już zmierzyłaś?
a ona na to:
-Panie Rysiu nie da rady..tu nie ma zera...

lala miała przepastna teczkę akt osobowych po wszelakich kursach i szkołach..temu jednak nie podołała!

Kumpel już nieźle wcięty kupuje browary w sklepie nocnym a, że pijany to nie może sobie dać rady z zapakowaniem zakupów do reklamówki :) i pyta młodej ekspedientki :)
- pomoże mi pani ?
- a mam jakieś wyjście ?!
- nie ma pani !!!
- mam !!!
- nie ma pani !!!
- mam wyjście bo mam twardy charakter
- tak :) ja też mam coś twardego :D
:D:DD

moja mama do babci:
- babcia, Ewelinka tak wyszorowała czajnik że wyglada jak nowy
na co babci <myśli> i mówi:
- w środku???

Wracając sobie ze szkoły przystanęłam na chwilę, bo to co słyszałam zanosiło się na kłótnię emerytek. Pomijająć już wszystkie ku*wy , i szmaty, jeden tekst był bezblędny
-a ty malinowska od mojego syna o trzy chóje dalej się odpierdol.
hardkorowa babcia.

Venezia . Standardowa wycieczka, jak wszystkie. Jedziemy grupą wodną taksówką, siedze sobie z kumplem narzekając na smrud i upal i na jednym z przystanków wsiada gościu- gruby, z wąsem, ocieka potem a pod ręką prowadzi swoją nunie- nogi do szyi, blondi, anioł normalnie. Siadają przed nami, zaczynamy ich obgadywać, że taka szprycha z takim gosciem, że sie nie szanuje, że pewnie jest z nim dla kasy, a na koniec palnąłem - od razu widać że typowy dziwkarz, na to gościu sie obraca i prosto w oczy - tak, tak chłopaki z Polski jestem. Zamarłem

Mój brat[b] pracuje w jakiejś firmie produkcyjnej i czasem się zdarza, że musi iść w sobotę na 22 do pracy.
To tak tytułem wstępu. Jakiś czas temu również miał tą zmianę, a że mu się baaaardzo nie chciało iść,
to wywiązał się ze mną[ja] taki oto dialog:
[b]siostraaaaaaa! Idź za mnie do roboty!
[ja]a co ja tam będę robiła?! Siedziała i robiła dobre wrażenie?!
[b]zawsze możesz leżeć...

<ja>obczaj jaką akcję mieliśmy po wf'ie
<spych>no?
<ja>byliśmy już w szatni, a że były mikolajki to kumple dostali piccolo, wiesz ten bezalkoholowy szampan dla dzieci
<spych>no i?
<ja>sluchaj, do szatni wchodzi nasz nauczyciel, popatrzyl na leżącą w koszu szklaną butelkę i pyta
<ja>a kto tu sobie winko sieknął?
<spych>lol
<ja>sluchaj dalej, my lejemy ze smiechu i mowimy, ale prosze pana to jest piccolo
<ja>pan: ale macie pomysły... i skomentował to: no prosze, chłopcy sobie po wf'ie piccolo obalili :D
<spych>rotfl

Zjechała się, rodzinka i moja siostrzenica mała mówi do taty.. dziadek idź na dzrzewko i zerwij mi czereśnie .
Dziadek wskoczył na drzewo . zrywa mineło około 10 minut i mała mówi Dziadek nie świruj pawiana .. jak to usłyszeli wszyscy zaczeli się śmiać a dziadek poprostu spadł z drzewa .. he he

<mango> what the fuck is wtf??