Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008
- « Poprzednie 10
- Strona: 47 z 101
- Następne 10 »
Akcja się dzieje w busie jak zwykle załadowanym po dach. Pewien pan koło 40 stara się dotrzeć z końca busa do wyjścia, skutecznie utrudnia mu to jakaś babcia. Bus rusza z przystanku, a
facet: "Panie kierowco jeszcze ja"
Babcia: "a to pan wysiada?"
facet : "nie k..wa podoba mi się pani"
- #4435
- Pkt: 427
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Pre-party z okazji Roczku mojego dziecka. Wpadła rodzina, znajomi - wszyscy już trochę wypili, było bardzo wesoło. Po jakimś czasie od rozpoczęcia imprezy przyszła chrzestna mojego dziecka z mężem - spodziewający się własnego dzieciątka. W związku z tym, że dawno się nie widziałyśmy, wyciągnęłam ją do kuchni na ploteczki. Gadamy, gadamy i w pewnym momencie mówię do niej: "Jejku... jak fajnie że wpadliście!" Na co jej mąż, który akurat wszedł do kuchni: "NIE! MY NIE WPADLIŚMY!" ;)
- #4433
- Pkt: 183
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Dziś byłem na komisjii wojskowej... koleś wchodzi w kurtce (było ciepło). Koleś starał sie o kat. D (nie zdolny do sluzby). Komisja kazała mu zdjac kurtke i przystapic do badania...on wyciaga z kieszeni mlotek i gwozdzia...wbił w sciane i powiesił sobie kurteczkę xD
- #4428
- Pkt: 434
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Sytuacja zasłyszana, ale jak najbardziej autentyczna:)
Koleżanka koleżanki mieszkała w akademiku i miała ze sobą psa. Po jakimś czasie piesek jej zdechł, a nie chciała go wyrzucać do śmietnika. Zapakowała go w torbę i pojechała z nim do domu. W pociągu zagadał do niej jakiś facet, pytając co ona tam wiezie, że taka ciężka ta torba. Ona na to, że to głośniki:) Pogadali jeszcze jakiś czas i kiedy wysiedli z pociągu facet zapytał, czy pomóc jej nieść torbę, bo taka ciężka. Ona się zgodziła. A tu facet zaczął z nią uciekać! Myślał, że w środku naprawdę są głośniki i ukradł jej torbę:D Wyobraźcie sobie minę faceta, kiedy zobaczył co jest w środku:D
- #4427
- Pkt: 524
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Zasłyszane od koleżanki:
Wchodzi kobieta do jakiegoś komisu czy czegoś, ogólnie sklep z elektroniką, kablami do tego itp. Podbija do lady i pyta:
- Czy są kable USG?
Sklep w brecht, wszyscy na podłodze ze śmiechu, a sprzedawca lekko zmieszany:
- Chyba USB?
- Aaaa no tak, pomyliło mi się
- #4422
- Pkt: -106
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Ostatnio po męczącym;) grillowaniu jak to najczęściej bywa po piciu z mega pijackim humorem (w sumie nie wiem czy tak ma każdy ale humor na kacu jest nietypowy) na drugi dzień idziemy do cukierni:)
- poproszę tą drożdżówkę z serkiem - mówię
na to Pani ekspedientka:
- do ręki
- nie do buzi - odpowiedziałem
Kobieta tylko się spojrzała i jak my parsknęła śmiechem nie wiem czy też piła ale drożdżówkę dostałem w prezencie za poprawienie Jej humoru na cały dzień heheheheh
- #4404
- Pkt: 146
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
<Wentyl> Opowiem Wam kawał: było sobie dwóch pedałów...
<apstyn> ...a nie znasz jakiegoś normalnego? na przykład o sołtysie?
<Wentyl> Znam. No to było sobie dwóch sołtysów...
- #4399
- Pkt: 101
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Wrocławski tramwaj, pełen ludzi, stoi na przystanku. Motorniczy daje sygnał odjazdu. Nagle do środka, tuż przed zamknięciem drzwi, wbiega zdyszana kobieta, potyka się o schodek, omal nie przewraca. Klęczy na schodku podparta rękami o podłogę, tak, że jej głowa znajduje się na wysokości rozporka mężczyzny, który stoi przed nią przy wejściu. Kobieta: "przepraszam, ale chciałam zdążyć, jak jeszcze stał". I salwa śmiechu przez tramwaj :D
- #4385
- Pkt: 418
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Jeden gość ode mnie z grupy rozpracował metodę "ogrania" automatu z batonami, lecz nie jest zbyt rosły i kiedy kilka batonów było już na wypadnięciu, słyszę:
-Misiu! Misiu! Gdzie jest Misiu?
-A po co Ci Misiu?
-Bo ja nie dam rady trzepnąć tym automatem ;>
W inny dzień podczas owego "grania na maszynach", przy pomocy trzepnięcia Misia wysunęła się jedna półeczka, na którą pozrzucali tego od cholery. Miś trzepnął maszyną, półka się wsunęła i wypadło ze trzydzieści batonów, a ten ów specjalista krzyczy:
-Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy! ;)
- #4374
- Pkt: -39
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Wywiad z rzecznikiem wrocławskiego MPK:
Joanna Banas:
- Dlaczego pasażer waszego tramwaju nie może przesiąść się z wagonu do wagonu?
Janusz Rajces, rzecznik wrocławskiego MPK:- Może, tylko musi skasować drugi bilet.
- Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.
- Regulamin przewozowy mówi wyraznie: bilet jest ważny w tym wagonie, w którym został skasowany.
- Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens.
Tak naprawdę, dlaczego nie mogę zmienić wagonu?
- Przebiec na czerwonym też pani może, tyle ze ryzykuje pani wypadkiem albo mandatem.
A tutaj ryzykuje pani, że złapie ją kontroler.
- Ale przechodzenie na czerwonym jest niezgodne z prawem, a przesiadanie się z wagonu do wagonu nie.
- Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byłoby trudno pracować.
- Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?
- Argumentem jest przepis. A poza tym, jeśli kupuje pani bilet na pociąg,
to, chociaż do Gdańska jedzie i o 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet tylko na ten o 15.30.
- Przepraszam, ale tylko jeśli to miejscówka, a u nas jakoś w tramwajach ich nie ma.
- A po co w ogóle się przesiadać?
- Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść, na przykład, gdy w naszym wagonie jadą pijani, agresywni ludzie.
- O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba zainterweniować.
- Szczególnie, gdy się jedzie na przykład z małym dzieckiem?
- Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można, podejść do motorniczego, a on już wie, co robić.
- Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...
- No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie,
bo nie może przejść, gdyż też musiałby skasować bilet.
- To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie,w ktorym nie ma motorniczego?
- Przejść do pierwszego i skasować bilet...
- Skasować bilet?!
- Oczywiście. Przepis jest wyraźny.
- Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i interweniuje?
- Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.
- Ja mam kasować bilet za motorniczego?!
- Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie przechodzi, bo musiałby kasować bilet.
Jeśli chce Pani interwencji, to musi Pani mieć dodatkowy bilet dla motorniczego,
a najlepiej dwa, żeby mogł wrocić do pierwszego wagonu.
- A po co będzie jeszcze przechodził?
- Jak to po co? Ktoś musi kierować tramwajem!
- To nie może po prostu przejść jak człowiek?!
- Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi, że bez skasowania dodatkowego biletu nie można przechodzić...
Poza tym motorniczy to nie jakiś człowiek, a motorniczy. To zasadnicza różnica!
- Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie interweniować...
- No widzi Pani, od razu mowiłem: po co przechodzić i robić zamieszanie...
- #4372
- Pkt: 547
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
- « Poprzednie 10
- Strona: 47 z 101
- Następne 10 »
