Akcja się dzieje w busie jak zwykle załadowanym po dach. Pewien pan koło 40 stara się dotrzeć z końca busa do wyjścia, skutecznie utrudnia mu to jakaś babcia. Bus rusza z przystanku, a
facet: "Panie kierowco jeszcze ja"
Babcia: "a to pan wysiada?"
facet : "nie k..wa podoba mi się pani"
