Pre-party z okazji Roczku mojego dziecka. Wpadła rodzina, znajomi - wszyscy już trochę wypili, było bardzo wesoło. Po jakimś czasie od rozpoczęcia imprezy przyszła chrzestna mojego dziecka z mężem - spodziewający się własnego dzieciątka. W związku z tym, że dawno się nie widziałyśmy, wyciągnęłam ją do kuchni na ploteczki. Gadamy, gadamy i w pewnym momencie mówię do niej: "Jejku... jak fajnie że wpadliście!" Na co jej mąż, który akurat wszedł do kuchni: "NIE! MY NIE WPADLIŚMY!" ;)
