Autentyki - humor i rozrywka

Sytuacyjne

Kategoria dość specyficzna kategoria w serwisie. Wpadki słowne czy też sytuacje, które mają sens w danej, konkretnej sytuacji. Wtedy są śmieszne i zrozumiałe dla innych. Kluczem jest bardzo dobry opis zdarzenia.

Subskrybuj RSS dla kategorii Sytuacyjne.

Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008

Może humor mało wyrafinowany... ale reakcja warta tego.

Siedzimy z narzeczoną i rozmawiamy na tematy tzw. codzienne. Ona w pewnym momencie rzuciła hasłem "trzeba twardym być, nie miętkim", na co ja niewiele myśląc schyliłem się ku swojemu podbrzuszu mówiąc "słyszałeś?"
Od tego dnia ww. hasło jest zakazane, jako że wywołuje u Niej napady niekontrolowanego śmiechu.

PS: oboje mamy po 40...

Jadę ostatnio z moim kumplem w nocy. Jedziemy moim samochodem, który jest wyposażony w szyberdach, w pewnym momencie mój kumpel [K]
[K] - Nie razi cię księżyc? Może masz okulary przeciwksiężycowe?

Jestem kierowcą busa
Jadę sobie ostatnio na linii, spoglądam w lusterko, mam jednego pasażera. Do końca trasy pozostało mi tylko przejechanie całego miasta, więc pytam pasażera [P] na oko jakieś 20 lat
[J] - Przepraszam gdzie wysiadasz?
[P] - Pod szpitalem (ostatni przystanek na trasie)
zatem skróciłem trasę jadąc od razu pod szpital w tym czasie owy pasażer przesiadł się koło drzwi wyjściowych.
[J] - Piątek wieczór jest to pewnie na imprezę idziesz? (wyczułem po zapachu który się od niego wydobywał)
[P] - Nie. ten no, qrde zapomniałem no (widać myśli intensywnie) do narzeczonej idę

<i> z forum, dział offtop
<melik> ostatnio komp mi sie wiesza, nawet zegar nie chodzi wtedy
<rocik> co do zegara to prosta sprawa, nakręć go.

Kumpela na ślubie pomyliła treść przysięgi małżeńskiej, bowiem zamiast ".. oraz, że Cię nie opuszczę aż do śmierci", widocznie ze stresu, powiedziała: "... oraz, że Cię NIE DOPUSZCZĘ aż do śmierci"! Wyobrażacie sobie minę

Jadąc dziś rano autobusem do szkoły włączyłem radio w telefonie. Usłyszałem ciekawy komunikat dwóch speakerów.
"Dzieci w podstawówce mają uczyć się obowiązkowy gry w szachy.
To znaczy, że będą walić Królową i Króla oraz Walić Konia."
Myślałem, że padnę ze śmiechu. : D

Mój mąż zamierzał kupić stroik na grób dla matki na Święto Zmarłych. Chodził po bazarze, oglądał i porównywał ceny. W pewnym momencie podszedł do starszego zmarzniętego pana handlującego tego typu kwiatami. Zapytał o cenę a ów Pan zaczął zachwalać swój towar (niedbale coprawda zrobiony).
- Patrz Pan jakie to solidne, doniczka ciężka, zalana cementem, wiatr nie porwie.
Na to mój mąż niewiele myśląc:
- A na ch.j mi cement w doniczce jak tu kwiatków nie ma. I za te pieniądze?
Panie. Za 40 zł to ja Panu całą betoniarkę ukręcę.
Reakcja handlarza była taka że o mało nie rzucił tą doniczką w mojego męża

Sytuacja miała miejsce na jednym ze spacerów z synkiem mojego kuzyna. Chłopczyk ma 4 lata. Idziemy sobie przez las niedaleko jego domu, nagle zauważył wielką dziurę. Podbiegł do niej, stanął na brzegu.S pojrzał w dół i rękoma podparł się o boki, podsumowując na końcu:
- Ciekawe co wypierdoliło taką dziurę!

Stoję w aptece, przede mną matka i dziecko gdzieś w moim wieku na oko 19-20lat zapłaciła za swoje rzeczy. I nagle mówi:
- Pani magister, jeszcze bym prosiła coś dla drugiej córki, ciągle siedzi po nocach dużo się uczy
No niby wszystko normalka, a nagle żulik za mną:
- Amfetaminę niech bierze, do nauki po nocach najlepsza!
Rozbawiło mnie to już tłumie śmiech w sobie, a babka popatrzyła na niego i poważnym głosem do aptekarki:
- Tutaj Pan mówi, o Amfetaminie - dostanę takie coś u Państwa?
Ja leże zwijam się ze śmiechu w końcu odezwała się córka i uświadomiła mamusię, że amfetamina to narkotyk, mina babki bezcenna - aptekarka nie odezwała się w ogóle stawiam, że gdyby mogła turlała by się po podłodze :D

Rzecz dzieje się w sklepie, ładuje zakupy do torby a facet obok mnie do sklepowej
- Poproszę prezerwatywy-mówi dość cicho
- Zwykłe czy Durexa?
- Obojętnie - odpowiada już nieco znużonym głosem
Dzielna pani maszeruje do półki z kondomami i woła w połowie drogi:
- Zwykłe, zapachowe, wypustkowe?
Facetowi podskakuje poziom irytacji i mówi:
- Obojętnie - chwila oddechu - ważne żeby się k... trzymały
:-)