Sytuacja miała miejsce na jednym ze spacerów z synkiem mojego kuzyna. Chłopczyk ma 4 lata. Idziemy sobie przez las niedaleko jego domu, nagle zauważył wielką dziurę. Podbiegł do niej, stanął na brzegu.S pojrzał w dół i rękoma podparł się o boki, podsumowując na końcu:
- Ciekawe co wypierdoliło taką dziurę!
