Rzecz dzieje się w sklepie, ładuje zakupy do torby a facet obok mnie do sklepowej
- Poproszę prezerwatywy-mówi dość cicho
- Zwykłe czy Durexa?
- Obojętnie - odpowiada już nieco znużonym głosem
Dzielna pani maszeruje do półki z kondomami i woła w połowie drogi:
- Zwykłe, zapachowe, wypustkowe?
Facetowi podskakuje poziom irytacji i mówi:
- Obojętnie - chwila oddechu - ważne żeby się k... trzymały
:-)
