Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008
- « Poprzednie 10
- Strona: 39 z 101
- Następne 10 »
Koleżanka opowiedziała mi ostatnio naprawdę autentyczną sytuację :) Oto i ona:
Ślub kościelny. Nadchodzi moment, kiedy ksiądz pyta "czy ty... (tutaj powinien wymienić imię pana młodego) bierzesz sobie za żonę...". Niestety zapomniał imienia pana młodego i pyta się go mówiąc do mikrofonu "jak się pan nazywa? jak się pan nazywa?". Pan młody na to "PAN SIĘ NAZYWA JEZUS". Cały kościół umierał ze śmiechu :D
- #5010
- Pkt: 244
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
byłam na rejsie - ja i 7 facetów
poszłam do sklepu po jakies zakupy, przechodząc obok cukierni pomyslałam że kupię lody dla całej załogi; kupiłam każdemu po 2 gałki
wpadam na łódkę i krzycze z góry:
- w szeregu zbiórka, stawiam każdemu loda !
- #5005
- Pkt: 190
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Moja (J) rozmowa z koleżanką (K)
K: Bo tobie to wszystko się z seksem kojarzy!
J: Wszystko prócz ciebie.
- #5004
- Pkt: 101
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Podsłuchana rozmowa mężczyzny (M) z kobietą (K) w sklepie:
M: Masz jajka?
K: Jajka? Mam.
- #4996
- Pkt: -134
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Czekaliśmy na wycieczkę integracyjną. (druga klasa liceum)
Wychowawczyni zapowiedziała, że pojedziemy tylko jak spać będziemy na sali gimnastycznej w jakimś liceum spory kawał od naszego miasta (tak, atrakcja wyśmienita). Marudziliśmy, ale po długiej naradzie iż "napijemy się tam i przeżyjemy" zgodziliśmy się na taki układ. Pojechaliśmy, ktoś załatwił pół litra, w owej miejscowości dokupiło się jeszcze dwie butelki plus jakieś browarki i starczyło na całą klasę. Jako iż należę do osób, którym niewiele potrzeba by się urwał film, zgon miałam po drugim piwku i kielichu. Podobno zasnęłam w jakimś parku na ławce i musięli mnie zanieść na rękach do szkoły, gdzie mieliśmy spać. Najważniejsze, że nauczycielka nie zauważyla mojego stanu.
Ranek. Wszyscy powstawali...oprócz mnie. Znajomi wraz z nauczycielką nie potrafią mnie dobudzić, przez co kumple zaczęli mieć pietra, bo nauczycielka się zorintuje co się działo i będziemy mieć przerobione. Osobiście nie pamiętam tego, lecz wdałam się przez sen w rozmowę z wychowawczynią:
[N-auczycielka] Aśka wstawaj!
[J-a] Bomb has been planted!
[N] Hę?
[Kolega] Pani, ona śni, że gra w CS'a- (w tym momencie, wszyscy przywdziewają wyraz twarzy WTF?!)
[J] Go, Go, Go!
[N] .. Taa - w tym momencie się wszyscy zmywają z coraz większą obawą, że nauczycielka ich nakryje. Kochana Pani wychowawczyni stoi nademną, ja się powoli rozbudzam, lecz oczy wciąż miałam zamknięte bo nie do końca się wyspałam, a tu jeszcze kacyk miałby się pojawić. A nauczycielka nachyla się nademną i rzuca cichym głosem:
[N] KillingMachine1957 has joined. Zabijemy tych gnojów kochana!-i wyobraźcie sobie Panią nauczycielkę, w kwiecie wieku, która kładzie się obok mnie na karimacie koleżanki i zasypia tuląc się do mojego ramienia, raz po raz wykrzykując: "headshot!". Jak Boga Kocham myślałam, że to sen...Lecz na uwiecznienie tego wszystkiego mamy razem fotkę, którą zrobili kochani znajomi, gdy wrócili zobaczyć czy coś się wydało. Od tego czasu dręczy mnie pytanie..Co robią nauczyciele na wycieczkach jak uczniowie nie patrzą? I od razu obalam teorię, że nauczyciele nie potrafią się bawić, w końcu moja wychowawczyni trzeźwą być nie mogła :)
- #4994
- Pkt: 263
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Sytuacja miała miejsca w czasie lekcji matematyki w jednym z polskich liceów. Nauczyciel dał nam do zrobienia jakieś zadanie i wyszedł do kantorka. My, pogrążeniu w skupieniu, robimy zadanko, w klasie cisza. Nagle odzywa się kumpel:
<Marek>Rafał, co z tym lodem?
Dopiero po minucie połapał się czemu leżymy pod ławkami i umieramy ze śmiechu
- #4983
- Pkt: 160
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Sytuacja dzieje się koło niezbyt ruchliwej ulicy
Szła raz sobie moja ciotka z koleżanką po mieście i w pewnym momencie zaczepił je facet. Zaczął rozmowę z ta koleżanką i od słówka do słówka wyszło, że był to świadek jehowy. Zaczął mówić, że katolicy to grzesznicy, że dają pieniądze na kościół i że modlą się do obrazów, że grzesznicy i że grzesznicy. K cierpliwie tłumaczyła, że katolicy nie modlą się do obrazów - to tylko symbolik. Natomiast ciotka się go pyta:
- A wy se sami ten wasz dom zbudowaliście - gość przytaknął - No to my płacimy kasę innym, żeby zrobili to za nas.
Gościu widzi, że ciotki nie przekona i zwraca się do tej drugiej:
-Wierzy pani z Boga?
- Tak
- A umarłaby pani za niego?
Koleżankę ciotki nieco przytkało, a facet zadowolony z siebie zaczyna:
- I widzi pani, jaka z pani katoliczka...
A tu się wcina ciotka:
- A pan by umarł za swego boga?
- Tak
- To widzisz pan tam jadący samochód? Wpier*ol się pan pod niego bo ja tak chcę.
Facet odwrócił się i szybko odszedł :)
- #4982
- Pkt: 143
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Siedząc w autobusie usłyszałem pewien wierszyk.
Cześć blondasie r*chać da się?.
Nie ku**sie bo okres ma się!.
- #4978
- Pkt: -177
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
W pawilon handlowym na Placu Zawiszy, koło hotelu Kyriad Prestige.
Na wystawie elegancki napis:
"KASZANKA-SALCESON-PASZTETOWA PODARUJ SOBIE ODROBINĘ LUKSUSU"
- #4977
- Pkt: 143
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Koleżanka opowiadała, jak ładnych kilka lat temu, około 7.00-8.00, miała ochotę zakupić w kiosku jakieś komputerowe czasopismo. Rozmowa z panią kioskarką wyglądała mniej więcej tak:
- Czy jest może czasopismo komputerowe... blablabla (tu następuje wymiana kilku znanych w owym czasie czasopism).
- Nie ma.
- A są jakieś inne czasopisma informatyczne?
Pani popadła w krótką zadumę, po czym rzekła:
- Z informatycznych to mamy tylko "Informator budowlany".
- #4962
- Pkt: 237
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
- « Poprzednie 10
- Strona: 39 z 101
- Następne 10 »
