Koleżanka opowiadała, jak ładnych kilka lat temu, około 7.00-8.00, miała ochotę zakupić w kiosku jakieś komputerowe czasopismo. Rozmowa z panią kioskarką wyglądała mniej więcej tak:
- Czy jest może czasopismo komputerowe... blablabla (tu następuje wymiana kilku znanych w owym czasie czasopism).
- Nie ma.
- A są jakieś inne czasopisma informatyczne?
Pani popadła w krótką zadumę, po czym rzekła:
- Z informatycznych to mamy tylko "Informator budowlany".
