Autentyki - humor i rozrywka

Sytuacyjne

Kategoria dość specyficzna kategoria w serwisie. Wpadki słowne czy też sytuacje, które mają sens w danej, konkretnej sytuacji. Wtedy są śmieszne i zrozumiałe dla innych. Kluczem jest bardzo dobry opis zdarzenia.

Subskrybuj RSS dla kategorii Sytuacyjne.

Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008

Ostatnio stoję z kumplem po kurtkę w szatni. Byla strasznie długa kolejka. Nagle on wpychając się w kolejkę krzyczy:
- Jestem dojeżdżający
Na co ja :
- A kto cie dojeżdża?
Brechty z tego były przyznam niezłe :)

W gimnazjum mieliśmy WF razem z dziewczynami na małej sali gimnastycznej. Mieliśmy WF-istów młodych, (pewnie zaraz po AWFie) to dali nam piłkę i mieliśmy sobie pograć a oni sobie gadali. Nagle przechodzi obok nich koleżanka i poprawia sobie szorty. Druga do niej: masz nogi jak sarenka. Cała sala w śmiech razem z WFistami . Jeden z nich miał na nazwisko Sarna o czym ta dziewczyna nie wiedziała. Chciała dokończyć rozmowę : "Takie ładne, a ta miała odpowiedzieć nie, takie owłosione" ale nie skończyli tego bo cała sala tarzała się ze śmiechu. Do końca lekcji śmialiśmy sie z tego.

Moja koleżanka ze szkolnej ławy dostała okres,przemokła więc w czasie lekcji zawiązała w pasie swetr który zakrył jej tyłek i wyszła do ubikacji. Profesor nadal prowadzi lekcje chodząc po klasie i zauważył na pustym krześle czerwoną kałużę, (myśląc,że to wino) podszedł,umaczał 2 palce,powąchał i ...polizał. A ja w szoku i obrzydzeniu krzyczę na całą klasę:" to ciotka Iwonyyyyyyyyy". Profesor czerwony jak burak wyszedł z klasy i do końca lekcji już nie wrócił.

Jak wszyscy pewnie zauważyli niedawno w całej Polsce spadł śnieg. Jako że jestem kierowcą i lubię polatać bokiem, a niestety mam hatcha FWD PB (przedni napęd napędzany jedynym słusznym paliwem ) to ustawiłem sobie opis na komunikatorze "Sezon na ręczny rozpoczęty". Kochanie moje z nudów przeglądała opisy znajomych, aż doszła do mojego po czym rzuciła pytanie:
- Nie rozumiem, przecież ja cały czas śpię z tobą... O co chodzi?
I ona mi zarzuca, że to ja jestem zbereźnik.

Oglądałam ostatnio zdjęcia na komputerze z czasów kiedy to byłam w ciąży i mówię do mojego mężczyzny:
- O Boże, ale ja rzeczywiście byłam gruba.
- No, a ja jeszcze musiałem cię całować.

Jedziemy samochodem z moją (byłą) dziewczyną i sobie rozmawiamy na różne tematy, w pewnym momencie zeszliśmy na temat zakupów - to był błąd.
- Musimy iść na zakupy, muszę sobie jakieś nowe staniki kupić.
Ja bez zastanowienia, wszak byłem skoncentrowany na prowadzeniu auta:
- A co, urosło ci coś?
Oczywiście foch i celibat przez 3 dni.

Leżymy sobie ostatnio z moją lubą i igramy co nieco, rozmawiając w przerwach. Nagle zrobiło się dosyć wesoło z powodu żartów rzucanych naprzemiennie. Zadowolony z siebie, bez zastanowienia rzuciłem tekstem:
- Cieszę się, że przynajmniej sztywno nie jest.

Nadrobiła następnego dnia kiedy w tym samym miejscu i podobnych okolicznościach zareagowała na moje przecieranie oczu słowami:
- Wyglądasz jak krecik!
- Dlaczego?!
- Bo on też przecierał oczy jak wychodził z dziury.

Pewnej całkiem upojnej nocy, partnerka zrobiła mi prezent w postaci premierowego pokazu bardzo seksownej bielizny erotycznej. Tańczyła, wiła się, kusiła delikatnymi ruchami, by potem zmieniać się w drapieżną kocicę... słowem - sielanka. Nie wiem, co mnie podkusiło, ale nie mogłem powstrzymać się od komentarza:
- Wyglądasz tak seksownie jak francuska dz#$^a...
Na jej twarzy lekkie zażenowanie, przeszyła mnie wzrokiem, więc próbowałem załagodzić jakoś sytuację i wypaliłem:
- Znaczy... paryska kurtyzana!
... jakby to coś innego znaczyło.

Ostatnio jadąc autobusem z mą kobietą miała miejsce następująca wymiana myśli:
- Jak mnie kochasz?
- Jak wszystkie części Gwiezdnych Wojen razem wzięte.
Nie była zbyt szczęśliwa.

To było w wakacje tego roku. Przyjechał do mnie mój 3 letni kuzynek. Siedział cały czas z babcią i strasznie mu się nudziło. Pewnego dnia przyszedł do mnie i trochę wariowalismy. Niestety babcia zabrała go na obiadek:) Nagle usłyszałam za moim oknem:
- Wioletka, Wioletka patrz, spieroliłem jej :)
Myślałam, że umrę ze śmiechu :)