W gimnazjum mieliśmy WF razem z dziewczynami na małej sali gimnastycznej. Mieliśmy WF-istów młodych, (pewnie zaraz po AWFie) to dali nam piłkę i mieliśmy sobie pograć a oni sobie gadali. Nagle przechodzi obok nich koleżanka i poprawia sobie szorty. Druga do niej: masz nogi jak sarenka. Cała sala w śmiech razem z WFistami . Jeden z nich miał na nazwisko Sarna o czym ta dziewczyna nie wiedziała. Chciała dokończyć rozmowę : "Takie ładne, a ta miała odpowiedzieć nie, takie owłosione" ale nie skończyli tego bo cała sala tarzała się ze śmiechu. Do końca lekcji śmialiśmy sie z tego.
