Leżymy sobie ostatnio z moją lubą i igramy co nieco, rozmawiając w przerwach. Nagle zrobiło się dosyć wesoło z powodu żartów rzucanych naprzemiennie. Zadowolony z siebie, bez zastanowienia rzuciłem tekstem:
- Cieszę się, że przynajmniej sztywno nie jest.
Nadrobiła następnego dnia kiedy w tym samym miejscu i podobnych okolicznościach zareagowała na moje przecieranie oczu słowami:
- Wyglądasz jak krecik!
- Dlaczego?!
- Bo on też przecierał oczy jak wychodził z dziury.
