Jedziemy samochodem z moją (byłą) dziewczyną i sobie rozmawiamy na różne tematy, w pewnym momencie zeszliśmy na temat zakupów - to był błąd.
- Musimy iść na zakupy, muszę sobie jakieś nowe staniki kupić.
Ja bez zastanowienia, wszak byłem skoncentrowany na prowadzeniu auta:
- A co, urosło ci coś?
Oczywiście foch i celibat przez 3 dni.
