Autentyki - humor i rozrywka

Sytuacyjne

Kategoria dość specyficzna kategoria w serwisie. Wpadki słowne czy też sytuacje, które mają sens w danej, konkretnej sytuacji. Wtedy są śmieszne i zrozumiałe dla innych. Kluczem jest bardzo dobry opis zdarzenia.

Subskrybuj RSS dla kategorii Sytuacyjne.

Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008

Czasem z moją babcią jeździmy do Podlesia, w odwiedziny do jej brata. Po drodze mija się pewną kapliczkę na wodzie. Pewnego razu moja babcia, sugerując, że moglibyśmy tę kapliczkę odwiedzić, zaczęła opowiadać:
- A wiecie, ta kapliczka ma ciekawą historię. Gdy pewien drwal wracał z lasu, po wielu godzinach ciężkiej pracy, w tym miejscu objawił mu się św. Antoni...
A mój tato wtrącił:
- To musiał być nieźle narąbany...
Babcia oczywiście się obraziła :)

Pogrzeb w parafii xxx zmarł: Karol Kudas.
Rozpoczecie mszy i intencja ksiądz:
- Ta msza będzie sprawowana za świętej pamięci Karola Kutasa...
Zawstydzony chciał poprawić swój błąd... lecz w tej chwili jak ludzie ryknęli śmiechem...

Historia kumpla
Budzi sie, za oknem ciemno - widac czas wstawac do szkoly. Zaspany jest, wiec praktycznie po omacku idzie do lazienki, myje sie, wchodzi do pokoju, i nawiazuje sie jego dialog z mamą:
mama - co ty robisz?
kumpel - no, szykuje sie do szkoly...
m - ty wiesz, ktora jest godzina?!
k - no pewnie troche po 6
m - nie! 23.50 !!!

Tata do swojej 16 letniej córki:
- Ilonka choć zrobimy sobie quiz: Co zrobisz jak w zimę zabraknie wody w Warszawie? ;)
- hmm
- roztopisz sobie trochę śniegu w garnku:)

Pracuję w Call Center. Standardowa formułka: Dzień dobry, nazywam się X Y, w czym mogę pomóc. Koleżanka zmęczona długim dyżurem: Dzień dobry, nazywam się X Y, w czym mogę przyjść...

I kilka innych słownych perełek:
- Umowa jak się u nas fachowo nazywa jest nieczytelna.
-Też tego nie rozumiem, ale staram się to jakoś przyjąć do wiadomości...
- Kryzys... Wszyscy mówią, że jest kryzys, a według mnie to tylko załamanie gospodarki.
- Dzisiaj mamy problem awaryjny.
- Potrafię zrozumieć. Też jestem człowiekiem przecież.

Do salonu telefonii komórkowej wpada zziajana kobieta i mówi:
Mąż w delegacji. Okres mi się kończy. Proszę mi załadować.
Chodziło o doładowanie telefonu ale ciężko było bo wszyscy a potem i kobieta tarzali się ze śmiechu

W jednym z rzeszowskich liceów, pewna pani profesor, która uczy Woku, ma zwyczaj dziwnego czytania listy obecność, ostatnio wymyśliła że będzie czytać pierwsze spółgłoski z nazwiska i imienia. Czyta, czyta aż w końcu dochodzi do nr 7. czyli Cichy Paulina. I czyta CI PA, cała klasa w śmiech, a ta zaczerwieniona przestaje czytać już dalej. :D

<zela> ty to powinnaś zostac sekretarką
<caro> jaką?? o.O
<zela> automatyczną ^ ^

Moja luba jest na zaocznych, ja na dziennych. zdarzyło się, że wszyscy moi współlokatorzy wyjechali i chata wolna. Postanowiłem jej zrobić niespodziankę przed powrotem do domu, ugotowałem kolacje, kupiłem kwiaty, świeczki w mieszkaniu. Jak już wróciła i zasiedliśmy do stołu, nie minęło 5 minut jak wrócił mój współlokator i na powitaniem "gdzie te pedały co zawsze się tu kręcą?" i cały romantyzm szlag trafił :P

Wracam sobie ostatnio z uczelni, a że już ciemno było, szedłem strasznie uważnie rozglądając się z wszelakimi
panami kibolami (czyt.Dresaki). Gdy byłem już obok mojego miejsca zameldowania podchodzi do mnie jeden z tych wytrwałych kibiców w Sportowym odświętnym dresiku [D] i pyta się mnie [J]:
[D]: Kto jest najlepszy w Bydgoszczy?!?!?!
A że w moim mieście są 2 kluby, odpowiedziałem wiec (miałem 50% szans na dobą odpowiedź):
[J]: NASI!!!!
W tym momencie dresik się ma mnie spojrzał i powiedział:
[D]: Dobrze, tak trzymaj Ziiiiooooom
Zrobiłem oczy jak 5zł i poszedłem do domu zdziwiony jak nigdy w życiu!! ;)