Pracuję w Call Center. Standardowa formułka: Dzień dobry, nazywam się X Y, w czym mogę pomóc. Koleżanka zmęczona długim dyżurem: Dzień dobry, nazywam się X Y, w czym mogę przyjść...
I kilka innych słownych perełek:
- Umowa jak się u nas fachowo nazywa jest nieczytelna.
-Też tego nie rozumiem, ale staram się to jakoś przyjąć do wiadomości...
- Kryzys... Wszyscy mówią, że jest kryzys, a według mnie to tylko załamanie gospodarki.
- Dzisiaj mamy problem awaryjny.
- Potrafię zrozumieć. Też jestem człowiekiem przecież.
