W jednym z rzeszowskich liceów, pewna pani profesor, która uczy Woku, ma zwyczaj dziwnego czytania listy obecność, ostatnio wymyśliła że będzie czytać pierwsze spółgłoski z nazwiska i imienia. Czyta, czyta aż w końcu dochodzi do nr 7. czyli Cichy Paulina. I czyta CI PA, cała klasa w śmiech, a ta zaczerwieniona przestaje czytać już dalej. :D
