Autentyki - humor i rozrywka

Alkoholowe

W tej kategorii znajdziesz teksty związane z imprezami, efektem dnia następnego i akcjami podczas "odlotu". Tutaj powiedzenie "Polak potrafi" nabiera całkiem nowego znaczenia.

Subskrybuj RSS dla kategorii Alkoholowe.

Wszystkie teksty w kategorii "Alkoholowe": 236

w pewna sobote urzadzilem w swojej wiosce ognisko z okazji zdania matury:Pna samym poczatku imprezka nie zapowiadala sie najlepiej.jednak tak koo godziny 12 pewna panna zaczela dosc energicznie wyginac sie na parkiecie:)po kilku wypitych piwkach zaczela nawet z sesem rozmawiac(dajac do zrozumienia ze jest delikatnie "wyposzczona" i szuka chetnego do spenetrowania)juz mialem sie zabierac do roboty gdy stwierdzono brak opału:(.Niestety musialem odłozyc na bok moje plany i poszlem po drzewo.gdy wrocilem juz siedziala na jednym z przybylych gosci:]Nie przeszkadzal im widok patrzacych sie wszystkich uczestnikow i blask palacego ogniska:)gdy zaliczyla kumpla i juz sie wydalwalo ze to juz koniec zeesmaczony drugi kumpel usiadl obok niej i zaczal stara spiewka jak swiat::)po tych slowach zaprosil ja do tanca.po paru szybszych kawalkach zwolnili tempo a ona nie patrzac na nikogo najpierw sciagla mu spodnie do kolan a pozniej zaciagla go ("za znajdujacy sie tam budynek").gdy chwilke pozniej podeszlem zobaczyc co oni tam ciekawego czynia-okazalo sie ze odbywa sie imprezka:PPstanowilismy sprawdzic czy zostaly zachowane wszelkie normy bezbieczenstwa)i popdjechalismy polonezem ii zaswiecilismy dlugimi swiatlami.jak sie okazalo oboje tarzali sie na waleta:O.ale wcale swiatla nie zniechecily panne do dalszego imprezowania:P
jednakze tak wyposzczonej nie dal rady ani jeden ani drugi:P zajechawszy gwoch i nie widzac szansy na 3 udala sie do domu!!
po ognisku trzeba bylo posprzatac!!
gdy sie rozjasnilo przy blasku wstajacego odnalezlismy:pudelko po "latexie"i sam w roli głownej "latex"(ale tylko jedna sztuke!!)takze bede prawdopodobnie za pare miesiecy wojkiem!!!
A takich zajechanych gosci jak ci moi kumple to slowo daje nie widzialem jak zyje!!!!

Raz po imprezie trzeba było wracać cały Wrocław do domu. Kolega na zabawie najadł się grzybków trochę i całą drogę do domu rozmawiał z....... kasownikiem!!! opowiedział mu całą historię swojego życia, a następnego dnia próbowwał nas przekonać że (cytuję): "TEN KASOWNIK NAPRAWDĘ MIAł OCZY I USTA!!!"

BACHUS

Bal Absolwentów u Nas na roku.
Nie pilem alkoholu poniważ robiłem za kierowcę.
Kilka dni po balu spotykamy się i każdy oczywiście wspomina jak to był schlany, inaczej mówiąc jak to dobrze się bawił.
Kumpel kiedy usłyszał że nic nie piłem stwierdził:
- A myślałem, że jesteś najebany bardziej niż ja bo nie mogłem się z Tobą dogadać przez całą imprezę.

Wyobreźcie sobie: jak bardzo on musiał być pijany i co za projekcję musiał mieć przed oczami.

Na jednej z libacji wypiliśmy ze znajomymi po winie na głowę. Udaliśmy się więc do sklepu po następne. Gdy tak idziemy po wypiciu tych win w pewnym momencie film mi się urwał. Obudziłem się bez spodni w dużym pokoju. Dowiedziałem się, że odłączyłem się od grupy, spałem w krzakach i zasrałem spodnie. Od tamtej pory nie pije win...

W roku 2005 w Rosji w wyniku zatrucia alkoholowego umarło prawie 36 tysięcy ludzi.

Najwięcej przypadków śmiertelnego zatrucia odnotowano w Centralnym Okręgu Federalnym. Zmarło tam prawie 9 tys. osób. Przy tym, w samym Obwodzie Moskiewskim z powodu złej jakości alkoholu zmarło 2 tysiące osób. W stolicy - 368 osób.

W 2004 roku, w wyniku zatrucia alkoholowego w Rosji zmarło 42715 osób.

kiedys bylismy z mezem u znajomych na wsi,oczywiscie imprezka, wodeczka. Moj jak sie napije robi sie glodny,wiec w nocy jak wszyscy poszli spac poszedl do kuchni i zjadl 'żurek' prosto z garnka.Rano gospodyni sie pyta'gdzie jest zarcie dla psa??'hahahaha!wyjadl biednemu pieskowi prawie wszystko, ale powiedzial ze dobre bylo..

To będzie autentyk alkoholowo-trawkowy :)
Byłam na obozie w Hiszpanii. Moi kumple zawzięli się, że zapalą pierwszy raz w życiu trawkę. Pewnej nocy, już mocno podpici dorwali jakis Francuzuów z towarem i wniebowzięci zaczęli palić. Tak się w tej czynności zatracili, że po dwóch zaciągnięciach już byli upaleni.
Po powrocie do obozu (o 4 nad ranem)do jednego z kumpli przychodzi jego ojciec (był opiekunem) pijany w sztok:
Ojciec(chwiejąc się): Igor jjjak jeszt?
Igor ( ze zniewalajacym uśmiechem człowieka szczęsliwego): Pozyyytyywnie!

na wyjeździe trzydniowym ze znajomymi i opiekunką gdy w ostatnią noc dostalismy totalne luzy sie maxymalnie zbakałam z paroma kumplami (tak byłam jedyna przedstawicielką zjaranej płci pięknej) ogólnie w budynku było pare pokaźnych grup wiec piwa wina wódy spirytu koniaków nie koniaków i czego kto zapragnał było mnóstwo, no to ja co? poszłam, lekko podlatując pod sufitem, pic wszystko co podlazło. W rezultacie w kiblu straszyłam lwa znajome mnie znalazly leząca obok kibla (tego nie pamietałam) a mając zamkniete oczy byłam pewna ze mam otwarte (pomyslcie jakie miałam fajne schizy jak oczka otwierałam) w rezultacie kolega kazał mi sie pozwolic umyc dziewczynom (zgodziłam sie bo groził ze sam to zrobi) i (uwaga to najlepszy moment) jak mnie niósl do pokoju odleciałamjak tylko sie da. nie wiem czy to była faza czy smierc kliniczna, wiem ze widziałam wszystko i wszystkich razem ze mną samą z góry, było mi ciepło, przyjemnie i specjalnie nie chciałam wracac. obudziłam sie w pokoju jak mnie dziewczyny przebierały w suchą pizame kolezanki. szczerze przyznam ze to było cos. od tamtej pory nie mieszam :P

zawsze jak wracam nawalony to matka kaze mi chuchac (nie wiem po co skoro widac, ze ledwo stoje ;p)...ale jest ten problem, ze ona jest ponad 30 cm nizsza...wiec ja sobie chucham nad jej glowa....kiedys jak wrocilem juz stala na stolku...az sie wyjeb.lem z wrazenia ;)

Pewnego razu przychodze po karczmie piwnej i po paru głebszych do domu zona juz spi w sypialni a tuz za sciana dzieci staram sie ich nie obudzic kłade sie powoli do łózka usypiam po godzinie przebudzam sie z strasznym bulem głowy i kacem "mam ochote na cos zimnego "pomyslałem se wiec chciałem wstac i isc do kuchni po cos by sie napic wstajac obudziłem zone ona gwałtownie wstajac zajebała mi z otwartej reki i powiedziała "co k..wa ruchac ci sie chce dzieci za sciana spia" wiec połozyłem sie spowrotem lecz kac nie dawał za wygrana musiałem sie napic wtaje a tu zona znowu z łapami na mnie odruchowo zablokowałem ją i wyjebałem jej z baski ide do kuchni otwieram lodówke a tam tylko szampan otwieram go słychac wystrzał korka a tu nagle dzieci za sciany do zony krzycza widzisz kurwo nie chciałas dac mu dupy to sie k..wa huj zastrzelił