Pewnego razu przychodze po karczmie piwnej i po paru głebszych do domu zona juz spi w sypialni a tuz za sciana dzieci staram sie ich nie obudzic kłade sie powoli do łózka usypiam po godzinie przebudzam sie z strasznym bulem głowy i kacem "mam ochote na cos zimnego "pomyslałem se wiec chciałem wstac i isc do kuchni po cos by sie napic wstajac obudziłem zone ona gwałtownie wstajac zajebała mi z otwartej reki i powiedziała "co k..wa ruchac ci sie chce dzieci za sciana spia" wiec połozyłem sie spowrotem lecz kac nie dawał za wygrana musiałem sie napic wtaje a tu zona znowu z łapami na mnie odruchowo zablokowałem ją i wyjebałem jej z baski ide do kuchni otwieram lodówke a tam tylko szampan otwieram go słychac wystrzał korka a tu nagle dzieci za sciany do zony krzycza widzisz kurwo nie chciałas dac mu dupy to sie k..wa huj zastrzelił
