kiedys bylismy z mezem u znajomych na wsi,oczywiscie imprezka, wodeczka. Moj jak sie napije robi sie glodny,wiec w nocy jak wszyscy poszli spac poszedl do kuchni i zjadl 'żurek' prosto z garnka.Rano gospodyni sie pyta'gdzie jest zarcie dla psa??'hahahaha!wyjadl biednemu pieskowi prawie wszystko, ale powiedzial ze dobre bylo..
