Wszystkie teksty w kategorii "Alkoholowe": 236
- « Poprzednie 10
- Strona: 10 z 24
- Następne 10 »
Hmm tą historię trzeba mimo wszystko podpiąć pod alkohol ... :P
Mianowicie ...
Mój kolega (nazwijmy go Z) jest naprawdę spokojnym człowiekiem co prawda jest wysoki, nie ma 1 zeba (jedynki ) - skutek pomyłki lekarskiej :P i wygląda jak zbój :P ... to pewnego dnia zebraliśmy się grupą wspólnych kolegów aby udać sie na tzw. MELANŻ :P ... Punktem przystankowym był sklep "ŻABKA". Obsługiwała tam ... do nikogo nie podobna wieśniareczka ... taka - och moje tipsy ... och jaka jestem zaje... nikogo sie nie bala i ze wszystkich robiła sobie jaja. Kolega B przemawia do Pani sklepowej:
B- Dzień dobry ... hmm poprosimy jakieś winka ... :)
Sklepowa - ( jej fałszywy uśmieszek i irona ) ... taa ... ciekawe jakie ?
... cisza ... wszystkich zatkało :/
i nagle ...
Z - ... ( trzymając w ręku chipsy i stojąc na końcu sklepu na cały głos ) ...
ŻEBY JEBAłY ... k..wa W łEP !! ....
Sklepowa - ... ( najwyrażniej wystraszona :P ) bardzo prosze ... 3,5 zł ... i wyjeła KOMANDOSA :P ...
Z kolegą Z potrafimy czasem zrozumieć sie bez słowa ;P
- #3912
- Pkt: 49
- Alkoholowe
- +
- −
- Daj na fejsa
Sylwester się zbliża więc przypomniała mi się pewna sytuacja, która miała miejsce kilka lat temu.
Ogólnie Sylwester na zasadzie "domówki". Chlejemy (bo wtedy to była rozrywka) aż boli. Pewien kumpel poznał pewną dziewczyninę no i... zaiskrzyło. Całowali się bez przerwy, do znudzenia. Mieliśmy wtedy chyba po 14 czy 15 lat. W pewnym momencie dziewoja ogłasza, że musi iść bo obiecała rodzinie że wróci o 2 do domu. Kumpel stwierdzi że ją odprowadzi (bo było niedaleko) ale sam nie chce wracać. Po kilku minutach ożywionej dysputy doszliśmy do wniosku że ja wyjde z nimi bo spacer mi się przyda (w sumie faktycznie). Idziemy sobie tak i idziemy, ja się ciągnę za nimi (bo co mam im psuć ostatnie wspólne chwile) aż wreszcie docieramy na miejsce. Jako że nie chciałem nadal przeszkadzać zostałem tam gdzie się zatrzymałem (na masce samochodu) a oni poszli pod klatkę. Patrzyłem sobie na nich jak to gadają, całują się aż postanowiłem popatzeć na okolicę. Spojrzałem za siebie, obok siebie i w końcu spojrzałem na nich. Bogu dzięki że spojrzałem bo to co zobaczyłem...
W pewnym momencie dziewczyna straciłe panowanie...
Puściła pawia na mojego nic nie spodziewającego się kumpla bez odrywania swoich ust od jego.
To jeszcze nic...
Usłyszłem tylko:
-Przepraszam
-Nic się nie stało - odpowiedział wycierając resztki kolacji z twarzy
- #3896
- Pkt: 272
- Alkoholowe
- +
- −
- Daj na fejsa
Historia z przed miesiąca. Jako że lubię sobie czasem poeksperymentowac z tabletkami, postanowiłam przed wyjsciem do baru zarzucić sobie acodin na lepszy humorek. Baniuszka fajna, euforia i w ogóle super luz. Dopóki nie zaczęłam mieszać. W kazdym bądź razie efekt opłakany. Totalnie zezgonowałam. Siedzę sobie przed barem na schodku kiwam się i rzygam i tak przez pół godziny nie umiejąc złapać kontaktu z bazą. Za mną mój kumpel czeka aż skończę, podchodzi do niego kolega, zaczynają gadać o pierdołach, a mnie od tej gadki jescze gorsze żyganie bierze.
Nagle jeden z nich (cąłkiem obcy typek) zatroskany mówi do kumpla
-może ona by się coli napiła?
Ja po półgodzinnym milczeniu podnoszę głowę. I pijackim bełkotem wyjebałam
-sammm sie kurrrrwa koli napij..!
i powróciłam do zgonowania ;)
- #3844
- Pkt: -494
- Alkoholowe
- +
- −
- Daj na fejsa
<Szyk>elo :*
<Legend>siema
<Legend>nie idę na piwo...
<Szyk>a skąd wiesz, że ja po to >?
<Legend>no to co byś w takim razie chciał ?
<Szyk>Już nic ; p
<Legend>xD
- #3830
- Pkt: 141
- Alkoholowe
- +
- −
- Daj na fejsa
Vulko 10:17:10
O stary nie wiem komu mogę powiedzieć o tak pojebanej akcji więc padło na Ciebie :)
Vulko 10:17:25
miałem całonocną akcję z panną
Vulko 10:17:37
po raz setny pojechałem i zrobiłem z siebie debila
Vulko 10:17:41
oczywiście mnie rzuciła...
Vulko 10:17:57
jakis koles nazwal ja latwa wiec mimo goraczki 38 ubrałem łachy i wpadłem wyjasnic sprawe
Vulko 10:18:11
pomijam 6 h do 5 rano zabawy w klotnie i pieklo
Vulko 10:18:27
wstaje dzisiaj i postanowilem sie pomodlic, jako, że nie robiłem tego od dawna...
Vulko 10:18:37
poprosilem o znak, i nagle zapikal fon
Vulko 10:18:50
mysle jezu szybka odpowiedź na modlitwe
Vulko 10:19:05
z drzaca reka i zastanawiajac sie czy to ona czy ktos inny
Vulko 10:19:09
odbieram a tam
Vulko 10:19:15
"Dowcip dnia"
Vulko 10:19:17
z ery...
Vulko 10:19:38
"Siedzi pijak i myśli, doba ma 24 h a zgrzewka 24 puszki? TO CHYBA NIE PRZYPADEK"
Vulko 10:19:48
czujesz?
- #3816
- Pkt: -58
- Alkoholowe
- +
- −
- Daj na fejsa
Moja matka uszyła sobie futro z lisów i schowała je do szafy w moim pokoju, ja mieszkając w internacie nic o tym nie wiedziałem.Jak przyjechałem do domu to oczywiście najebałem się ostro z kumplami.Cichutko wszedłem do domu żeby jej nie obudzić położyłem się spać a tu k..wa zajebiste samoloty i rzygać mi się zachciało to żeby jej nie obudzić narzygałem do szafy po ciemku i w najlepsze poszedłem spać.Rano mamunia cała w skowronkach Maruś pokażę ci jakie piękne futro sobie uszyłam...........k..wa mam dzisiaj 37 lat a ona mi jeszcze to obrzygane futro wypomina.
- #3808
- Pkt: 257
- Alkoholowe
- +
- −
- Daj na fejsa
Cóż, nie zdziwie sie jeśli dla kogoś to nie będzie smieszne, mam jednak nadzieje, że znajdzie sie ktoś kogo ta sytuacja rozbawi...
W zasadzie, nie wiedziałem do jakiej kategori to dodać, ale w sumie decydujący okazał sie tu alkohol ^^.
Byłem z moim przyjacielem u kuzyna w Warszawie (oboje nie pochodzimy ze Stolicy, powiedzmy sobie ze innego miasta ale to nei ważne ;P). Postanowiliśmy wyjśc na zabawe, no w końcu był weekend to co? Kuzyn polecił nam jeden klub i wyrażnei zaznaczył, że mamy nei wracać samemu (!), a zwłaszcza pijani(stolica- wiadomo latwo dostaći)...Mnie osobiście nei chciało sie pić ani bawić, wypiłem bodajże jedno małe piwo :p ale kolega znacznie bardziej wadł w rytm zabawy. Po północny gdy frend sie zmeczył a mnei chcaiło sie isc do domu wyszlismy z klubu i wsiedlismy do pierwszej lepszej taksówki. Oboje siedlismy z tyłu, ja zamyslony patrze w okno, kolega zdycha pochylony. Nagle taksówkarz(koleś koło 60tki) zaczyna wychwalać pewną partie polityczną(dzisiejsza opozycja). Oboje z kolegom interesujemy sie polityką, a kolega jest bardzo za obozem rządzocym. Wiec kolega nei dał za wygraną i zaczeła sie kłotnia (bez mojego udziału), kiedy poszło to za daleko i oboje zrobili sie czerwoni ze złosci przerwałem to (dziś żałuje ale tak chyba było lepiej xD). Dojerzdzamy pod adres w zupelnej ciszy, a ja pytam sie obrazonego taksówkarza "Ile płacimy?". A on odwraca sie z miną wkurzonego kilera i mówi "Od pierdolonych liberałów nie biore". Coż kolega poczuł sie urażony, ale wycagnąłem go i zdalem sobie sprawe ze zaoszdzedziłem gdzieś z 50 dych^^
- #3787
- Pkt: 119
- Alkoholowe
- +
- −
- Daj na fejsa
Stoję z kumplem na bani obok ulicy. Nagle zza rogu z piskiem opon wyskakują - jeden za drugim - dwa fiaty 126p poddane mega tuningowi. Jadą z zawrotną jak na nie prędkością - wydając przy tym odgłosy przypominające połączenie startującej rakiety z konającym łosiem. Mijają nas po czym kumpel spogląda na mnie i rzecze: " Za szybcy, za wściekli i zardzewiali".
- #3724
- Pkt: 227
- Alkoholowe
- +
- −
- Daj na fejsa
Pewnego razu wraz kumplami zawitaliśmy w osiedlowym barze. Jeden kolega już dość mocno podpity podchodzi do baru by zamówić piwo.
Kumpel: Jedno drewniane mocarne (miał na myśli dębowe mocne)
Barmanka: Przelewać ?
Kumpel: Bardzo proszę
Barmanka: Do kufla ?
Kumpel: Nie kur*a - do puszki !!
- #3721
- Pkt: 100
- Alkoholowe
- +
- −
- Daj na fejsa
Z kolega ostatnio mieliśmy maraton alkoholowy trzy dni ostrego picia. Ostatniego dnia moj koleś siedzi taki niewyrazny na ławce przed sklepem:
- co tam rafałek, jak się czujesz?
-wczoraj byłem wczoraj, a dzisiaj jestem wczoraj
- #3647
- Pkt: -8
- Alkoholowe
- +
- −
- Daj na fejsa
- « Poprzednie 10
- Strona: 10 z 24
- Następne 10 »
