Moja matka uszyła sobie futro z lisów i schowała je do szafy w moim pokoju, ja mieszkając w internacie nic o tym nie wiedziałem.Jak przyjechałem do domu to oczywiście najebałem się ostro z kumplami.Cichutko wszedłem do domu żeby jej nie obudzić położyłem się spać a tu k..wa zajebiste samoloty i rzygać mi się zachciało to żeby jej nie obudzić narzygałem do szafy po ciemku i w najlepsze poszedłem spać.Rano mamunia cała w skowronkach Maruś pokażę ci jakie piękne futro sobie uszyłam...........k..wa mam dzisiaj 37 lat a ona mi jeszcze to obrzygane futro wypomina.
