Stoję z kumplem na bani obok ulicy. Nagle zza rogu z piskiem opon wyskakują - jeden za drugim - dwa fiaty 126p poddane mega tuningowi. Jadą z zawrotną jak na nie prędkością - wydając przy tym odgłosy przypominające połączenie startującej rakiety z konającym łosiem. Mijają nas po czym kumpel spogląda na mnie i rzecze: " Za szybcy, za wściekli i zardzewiali".
