Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008
- « Poprzednie 10
- Strona: 85 z 101
- Następne 10 »
Rzecz dzieje się w szkole. Lekcja chemii. Nauczycielka zadaje uczniom pytanie: "Na co zdysocjuje kwas mrówkowy?" i tu moja przyjaciółka wykazala się swoją inteligencją: "Na mrówki" :)
- #1371
- Pkt: -47
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Wycieczka w liceum - klasa maturalna. Węgry - Budapeszt. Po obfitym zwiedzaniu czas wolny. Spotkanie powrotne ustalone przed autobusem o 21. Poszliśmy we trzech - żaden z nas nie miał zegarka i nie wiemy która godzina. Na Dunajem stoi jakiś facet - tylko jak go zapytać. Po 5 minutach przegadywania kto pójdzie i spyta poszedłem nieśmiało i pytam "Do you speak English?" a na to gość " A czego k..wa chcecie?". Zamurowało mnie.
- #1368
- Pkt: 155
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Ja i kolega w Londynie, w kawiarni. Pani kelnerka długo nas molestuje, jaka kawa, cukier, pyta, jak się nam podoba w Londynie, skąd jesteśmy, co robimy, wszystko (wszystko po angielsku, oczywiście). Na koniec kelnerka się uśmiecha i (po polsku): Ja tez z Polski, ale fajnie jest ludzi stresować.
- #1337
- Pkt: 221
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Belgia, lipiec 2006. Idę sobie chodnikiem a za mną jakichś dwóch pracowników fizycznych, jak się okazało polaków. Zaczęli komentować moje hmm "walory", słowami F1: "eee niezła jest tylko d*pe ma trochę dużą" F2: "niee, no co Ty Czesiek, fajna dupcia jest, puknąłbym nie ma co"
i mniej więcej przez pięć minut w tym tonie. W końcu nie wytrzymałam i z uśmiechem na twarzy zapytałam panów która godzina płynną polszyczną... ich miny bezcenne :)
- #1336
- Pkt: 123
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Miejsce akcji - autobus w Londynie, czas akcji - lato 2003, osoby - ja (J), moje koleżanki Paulina (P) i Marysia (M), oraz pewien młody facet (F).
Usadowiłyśmy się na tyłu autobusu - J, obok mnie P, obok niej M, a obok M usiadł F. Mija chwila jazdy, w końcu M się odzywa:
- Dziewczyny, ten koleś obok mnie to taka włoska uroda, prawda?
J i P szybki rzut oka na F, może i włoska, ale na stówę będzie Polakiem, więc nic nie mówimy, tylko dajemy M znak, żeby się nie odzywała, bo to na pewno będzie Polak. M nie załapała i brnie dalej:
- Dziewczyny, no powiedzcie mi, bo ja nie będę się tak chamsko odwracać i gapić, wy macie lepszy kąt widzenia. Włoska uroda, taki przystojny, prawda?
J i P już się zdusiłyśmy ze śmiechu, bo M ciągnęła to dalej i dalej. W końcu F wyciąga komórkę, dzwoni gdzieś i mówi:
- Cześć stary, słuchaj, jade sobie autobusem właśnie, obok mnie siedzą jakieś dziewczyny. Wiesz, co jak ja się jeszcze trochę zjaram, to nie wiem już za kogo będą mnie brać.
J i P prawie się zsikałyśmy ze śmiechu, M cała czerwona na twarzy, a F się śmiał, żebyśmy uważały na przyszłość :)
- #1335
- Pkt: 119
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Otóż jak co roku w Śmigus Dyngus wybraliśmy się z kumplami na łowy z różnymi naczyniami. Generalnie laliśmy się głównie między sobą, bo grzeczne chłopaki z nas były :-)
Po jakimś czasie zabawa zaczęła nam się powoli nudzić, więc stanęliśmy sobie pod jakimś blokiem w oczekiwaniu na ofiarę. Jakoś nikt nie nadchodził, w końcu to Lany Poniedziałek...
Nagle z góry polały się na nas olbrzymie ilości wody - to musiało być porządne wiadro. Ooooo, tego było za wiele!
Z okna na czwartym piętrze wyglądał jakiś wyraźnie zadowolony z siebie koleś. Trzeba się było zemścić krwawo (tu: mokro). Oszacowaliśmy na podstawie pozycji okna pod którym numerem mieszka winowajca. Wybraliśmy dwóch mścicieli: jednego z kanką na mleko (chyba 1 litr), drugiego z największym wiadrem.
Chcieliśmy rozegrać sprawę psychologicznie: zapukamy, koleś otworzy i natychmiast chluśnie ten z kanką. Reakcja oblewanego będzie prosta - zdąży przymknąć drzwi. Ale natychmiast otworzy żeby wyrazić "niezadowolenie", to wtedy dopiero leje ten z wiadrem. Dzięki temu oblejemy go porządnie!
Jak umyśliliśmy, tak zrobiliśmy. Chwyt psychologiczny udał się wyśmienicie (nie ukrywam - jam jego autor). Całe wiadro wody wylądowało na osobie i w jej przedpokoju! Super!
Wyszliśmy przed dom, spoglądamy w górę: Koleś który nas oblał patrzy sobie nadal spokojnie, a z okna obok wygląda jakaś totalnie zmoczona kobieta - nawet nie była w stanie wydusić z siebie słowa... Niestety, pomyliliśmy drzwi...
- #1332
- Pkt: 251
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Disco!
Ustaje muzyka, jakiś dres w obstawie trzech innych bierze mikrofon od Dj-a i mówi:
-Zgubiła sie czorno czopka nojki jak sie nie znajdzie bedzie dym!
Ale knajpa miała mocniejszą obstawe. Ich pech buraków tempych.
- #1331
- Pkt: 1
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Czekałem w kolejce u fryzjera. Akurat był tam remont i jakiś 'fachowiec' malował ściany. Starszy gościu, który też czekał pyta się malarza co to za kolor. Malarz rozglądnął się po ścianach i odpowiada: żółty. A koleś: "no wie pan ale są różne odcienie żółtego, a ten to jaki jest?" Malarz jeszcze raz rozglądnął się po ścianach, tym razem dużo uważniej i odpowiada: żółcień!
- #1325
- Pkt: 41
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
pytam się wegetarianina czemu nosi skórzaną kurtkę, jeśli nie można zabijać biednych zwierzątek, na co on odpowiada
-kupiłem te kurtkę zanim zostałem wegetarianinem
- #1321
- Pkt: 56
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Rozmowa ministranta z księdzem.
M: To u nas też będzie lustracja w parafii??
K: Tak, wśród ministrantów... kto współpracował z proboszczem :)
- #1320
- Pkt: 78
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
- « Poprzednie 10
- Strona: 85 z 101
- Następne 10 »
