Ja i kolega w Londynie, w kawiarni. Pani kelnerka długo nas molestuje, jaka kawa, cukier, pyta, jak się nam podoba w Londynie, skąd jesteśmy, co robimy, wszystko (wszystko po angielsku, oczywiście). Na koniec kelnerka się uśmiecha i (po polsku): Ja tez z Polski, ale fajnie jest ludzi stresować.
