Belgia, lipiec 2006. Idę sobie chodnikiem a za mną jakichś dwóch pracowników fizycznych, jak się okazało polaków. Zaczęli komentować moje hmm "walory", słowami F1: "eee niezła jest tylko d*pe ma trochę dużą" F2: "niee, no co Ty Czesiek, fajna dupcia jest, puknąłbym nie ma co"
i mniej więcej przez pięć minut w tym tonie. W końcu nie wytrzymałam i z uśmiechem na twarzy zapytałam panów która godzina płynną polszyczną... ich miny bezcenne :)
