Czekałem w kolejce u fryzjera. Akurat był tam remont i jakiś 'fachowiec' malował ściany. Starszy gościu, który też czekał pyta się malarza co to za kolor. Malarz rozglądnął się po ścianach i odpowiada: żółty. A koleś: "no wie pan ale są różne odcienie żółtego, a ten to jaki jest?" Malarz jeszcze raz rozglądnął się po ścianach, tym razem dużo uważniej i odpowiada: żółcień!
