Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008
- « Poprzednie 10
- Strona: 86 z 101
- Następne 10 »
Rzecz dzieje się w Krakowie. Idę z koleżanką, która jest z okolic Przemyśla ,przez Planty.W pewnym momencie koleżanka mówi do mnie:
K: Ale ładny kościół! Cały z czerwonej cegły i takie wieżyczki!
Ja: To nie jest kościół
K: A co takiego???
Ja: Uniwersytet Jagielloński :)
- #1319
- Pkt: 140
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Chciałam kupic myszkę bezprzewodową.Akurat trafiłam do sklepu, który nie był samoobsługowy, była kolejka, ja sobie w niej postałam chwile, zawiesiłam się na maxa, tak że jak mnie sprzedawca zapytał czego chcę, nie za bardzo pamiętałam jak się ten przedmiot wogóle nazywa. Wyjąkałam więc niezdarnie "poproszę, no... myszkę, ... tego... bez ogonka..." Sprzedawca zbaraniał, ludzie w kolejce padli.
- #1304
- Pkt: 135
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Sytuacja którą opiszę miała miejsce na lekcji "zarządzania działalnością spedycyjną" w mojej klasie w zeszły piątek na 6 godzinie lekcyjnej. Otóż nasz nauczyciel kazał koledze czytać jakiś tekst, to było coś związanego z jakością i gustami klientów. Zostało to wytłumaczone na przykładzie długopisa. Kiedy kolega dotarł do słów "jedni wolą cieńsze a inni dłuższe" kilka osób zaczęło się lekko śmiać, ale kolega czytał dalej powstrzymując śmiech, doszedł zdaje się do dalszych fragmetów o kształcie, grubości, długości, preferencjach i gustach co znowu wywołało śmiech, wkońcu kolega wyksztusił: "już nie moge..." ale nauczyciel równierz się uśmiechając kazał mu czytać dalej, kiedy w końcu kolega przeczytał kolejne zdanie, klasa wybuchła jednocześnie śmiechem ktory trwał conajmniej minute....
Jak brzmiały te słowa? "niektórzy lubią zielone"
- #1303
- Pkt: 77
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Jakiś czas temu pracowaliśmy razem z grupą znajomych w Londynie. Wszyscy biegle posługujemy się językiem angielskim oprócz jednego z kolegów, Marcina. Marcin bardzo dużo rozumie, ale sklecenie zdania mającego sens jest w jego wypadku nieosiągalne. Mimo wszystko stara się być samodzielny i używa języka, który jest nie tyle dziwny co śmieszny. Kiedyś trafiło się nam,że wszyscy mieliśmy wolną sobotę, postanowiliśmy wybrać się do pobliskiego pubu na wieczór średniowiecza, czekali tam na nas znajomi "angole", oczywiście Marcin poszedł z nami i nie dal się namówić nikomu na tlumaczenie jego wypowiedzi z polskich na angielskie. Po kilku godzinach wszystkim nam alkohol zaszumial w głowie, jeden z anglików bardzo zdenerwował się na chłopaka, który ciągle starał się poderwać jego żonę. Niewiele myśląc odwrócił się i uderzył wyżej wymienionego...Marcin postanowił,że będzie rozjemcą i umyślil sobie,że powie "wyluzuj stary". Podszedł do anglika pełen animuszu, złapal go za ramię i dumny powiedzial "You are loser, man". . . Tego wieczoru byl drugą osobą z podbitym okiem i tylko on nie wiedział za co.
- #1302
- Pkt: 124
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Z koleżanką byłyśmy u weterynarza z szynszylą srającą jak mała krowa. Wet zrobił pare zastrzyków... po czym powiedizał że możamy podać jej węgiel... koleżanka wystartowała z pytaniem: "A drzewny czy kamienny?"
- #1300
- Pkt: 27
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Jakąś godzinę temu umówiony byłem ze znajomym - on ma samochód w warsztacie, ja miałem akurat pod blokiem, więc zgodziłem się go podrzucić w pewne miejsce. Zapomniałem tylko o jednym - samochód od wczoraj nie był ruszany, więc na szybach zalegała spora warstwa szronu. Skrobaczka i odmrażacz jedenaście pięter wyżej (zapomniałem zabrać ze sobą), mało czasu...
Od kilku już chwil moje ruchy obserwowała niewielka grupka wyrostków, najwyraźniej nie mających nic lepszego do roboty. Ja tymczasem wpadłem na pomysł. W bagażniku wożę zawsze zapas płynu do spryskiwaczy. Traf chciał, że akurat był to pięciolitrowy kanisterek, bez żadnej naklejki... Wyrwałem go z bagażnika, odkręciłem i zacząłem regularnie ochlapywać szyby samochodu. Ciecz wylewała się z kanisterka, wyrostki były coraz bardziej zaintrygowane.
Szyby zostały zmoczone dostatecznie, szron się roztopił, zakręciłem więc kanisterek, pewnym ruchem wrzuciłem do bagażnika i zacząłem gmerać w kieszeni kurtki, szukając kluczyka, który gdzieś tam się zapodział.
Napięcie sięgnęło zenitu, aż w pewnym momencie, nieświadom wrażenia, jakie wywołałem, usłyszałem cichy szept jednego z młodych ludzi: "Jak go podpali, to wiejemy!".
- #1292
- Pkt: 417
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Mail w sprawie zakupu Kimona do Karate:
Moje pytanie: Czym się różni kimono Standart od Sensei? Z góry dziękuję i pozdrawiam! Paweł Ż...
Po chwili odpowiedź: "Sensei ma +3 do szybkości i +2 do siły. Pozdrawiam."
padłem ;)
- #1276
- Pkt: 150
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Biłałystok, autobus komunikacji miejskiej.
na końcu autobusu stoi grupka skinów z ośmiu chyba. Na przystanku wpada "kanar" i zaczyna kontrolę od wymienionej grupki. Jeden z nich odwrócił się, popatrzył i polecił: - Spiep**aj! Kanar niechętnie, ale zastosował sie do polecenia i podjął dalszą kontrolę w pozostałej części autobusu. Kontrola przebiega sprawnie, aż do momentu gdy podszedł do "starszego Pana" (pewnie 75-80 lat). Pan z racji wieku też łysy. Starszy Pan popatrzył na "kanara" z politowaniem i rzekł:
- nie słyszał Pan co moi koledzy powiedzieli?
Kontrola została zakończona, "koledzy" zaproponowali Starszemu koledze bliższe "zapoznanie się"
- #1252
- Pkt: 56
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Byłem wczoraj w kościele i jakiś ksiądz strzelał kazanie, nie wiem jaki, bo nawet go nie widziałem. Na początku standart, pierdółki o woodstocku i te inne, potem się zreflektował i zaczął gadkę o wewnętrznym zwięrzęciu, które trzeba ujarzmić, teraz cytat:
- "I tu się nie ma czego wstydzić! Ja też tresuję swego zwierza!"
Przybytek podzielił się na ludzi leżących i kwiczących, oraz siedzących i zburaczałych
- #1246
- Pkt: 83
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Leżałam na stole operacyjnym przed zabiegiem i czekam aż pan doktor skończy plotkować ze swoim kolegą, który go odwiedził. Gadają i gadają i jego kolega mówi: "ale ładnie teraz ta sala wygląda, fajne lampy i w ogóle... i nawet pacjentki macie ładne"
na to pan doktor: " bo teraz brzydkie wysyłamy od razu na operacje plastyczne"
- #1242
- Pkt: 85
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
- « Poprzednie 10
- Strona: 86 z 101
- Następne 10 »
