Sytuacja którą opiszę miała miejsce na lekcji "zarządzania działalnością spedycyjną" w mojej klasie w zeszły piątek na 6 godzinie lekcyjnej. Otóż nasz nauczyciel kazał koledze czytać jakiś tekst, to było coś związanego z jakością i gustami klientów. Zostało to wytłumaczone na przykładzie długopisa. Kiedy kolega dotarł do słów "jedni wolą cieńsze a inni dłuższe" kilka osób zaczęło się lekko śmiać, ale kolega czytał dalej powstrzymując śmiech, doszedł zdaje się do dalszych fragmetów o kształcie, grubości, długości, preferencjach i gustach co znowu wywołało śmiech, wkońcu kolega wyksztusił: "już nie moge..." ale nauczyciel równierz się uśmiechając kazał mu czytać dalej, kiedy w końcu kolega przeczytał kolejne zdanie, klasa wybuchła jednocześnie śmiechem ktory trwał conajmniej minute....
Jak brzmiały te słowa? "niektórzy lubią zielone"
