Autentyki - humor i rozrywka

Sytuacyjne

Kategoria dość specyficzna kategoria w serwisie. Wpadki słowne czy też sytuacje, które mają sens w danej, konkretnej sytuacji. Wtedy są śmieszne i zrozumiałe dla innych. Kluczem jest bardzo dobry opis zdarzenia.

Subskrybuj RSS dla kategorii Sytuacyjne.

Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008

Wykonywaliśmy kiedyś pewne zadanie dla budowy przy ul.Kupa w Krakowie.
Standardowo o postępy prac pytaliśmy
- czy zrobiłeś już Kupę?
- masz gotową Kupę?, itp.
a odpowiedzi:
- nie chce mi się dzisiaj robić Kupy, albo
- dzisiaj Piotrek pierwszy robi Kupę, ja dopiero jak on skończy itd, itp
Ilość wariacji nieograniczona i tak przez 2 tygodnie. To był nasz najweselszy projekt.

Przez pierwsze pol roku mieszkania w Krakowie koczowalem u ciotki.Jako ze ciocia posiadala wtedy mieszkanie w samym rynku bylo extra, ale jedynym minusem byl kategoryczny zakaz palenia w mieszkaniu. Pewnego razu wyszedlem sobie na spacerek (nikotynowy). Usiadlem sobie na niewielkim murku przy sw. Wojciechu i delektowalem sie papieroskiem. Uwage moja przykul niecodzienny widok:
Kobieta - Ebedebe (dla nieznajacych okreslenia: na pewno niejednego z was zaczepial zul mamroczac "eebedebee daj 50gr na bełta" wiec z tad okreslenie) kucajaca przy plotku ogrodka piwnego cafe Malagi. Pijaczka po prostu robila sobie kupe na rynku o 12 w poludnie. Przechodnie i tyrysci patrzyli zniesmaczeni na tego wraka, a ona wydarla sie tylko swym przepitym, ochryplym glosem:
- Co Ku_wa!!! Dupy nie widzieliscie??

Myslalem ze zejde...:P

Chłopacy na dzień chłopca dostali od nas takie bardzo różowe i bardzo włochate długopisy, które miały kształt kogutów. No i przed lekcją języka polskiego kumpel z hasłem:
"Panowie! Ptaki na stół!"

Wieczorny spacer z lubym. Idziemy ze znajomymi po parku i nagle on chwyta mnie za rękę i próbuje włożyć nasze łapki do mojej kieszeni mówiąc : Daj tym razem ja Ci włożę Ty tyle razy mi wkładasz . Padłam :)

byłam dzis w kinie na "katyniu"
film dosyc wstrzasajacy- wszystkich poruszył, niektorych w dosc specyficzny sposob.
po skonczonym senasie wszyscy w dalszym ciagu siedza na swoich miejscach, zdolalam tylko uslyszec rozmowe dwoch cwojga chlopcow:
- straszny film..co nie?
- nooo...straszny.... a widziałes "piłe 3"? tez była straszna...

koles mnie rozwalił:D

Opowiadam koleżance o tym, że poznałam faceta. Nie chodzimy ze sobą, ale się spotykam czasami jak mamy na to ochotę, jeżdzę do niego do innego miasta. Taki tam sport, powiedzmy że jest moim "kochankiem". Na to ona: -kupił ci samochód? -bierze cię na egzotyczne wczasy? -zebiera cię na kolacje do restauracji? -DAJE CI CHOCIAŻ NA BILET NA TĘ SWOJĄ WIOCHĘ?!? NIE??? TO ON NIE JEST KOCHANKIEM, ON JEST ZWYKłYM KUTASEM!

Wrocław tramwaj... jadę sobie ze szwagrem do galerii. Scena standardowa trochę ludzi w tramce. Stoimy, a obok nas siedzi jakaś młoda mamusia wymalowana i obwieszona jak choinka, a na jej kolanach siedzi mały brzdąc, na oko jakieś 3 latka. Na przystanku wsiada starowinka z zakupami. Staje obok nich i stoi. Mały machał nogą tak jak to małe dzieci, w efekcie kopnął bacie w piszczel, ta jako, że kulturalna, przemilczała. Jednak dzieciak, nie widząc reakcji babci, podłapał zabawę i strzelił jej kolejnego kopniaka, a za nim kolejnego. Babcia już trochę zdegustowana i bądź co bądź z obolałą nogą mówi.
- czy mogła by pani zwrócić uwagę swojemu synkowi, kopie mnie w noge.
na co matka z obcesem
- nie, bo ja wychowuję moje dziecko bezstresowo
szwagier i ja przyglądamy się, obracam się do niego, a on wyciąga z ust przeżutą gumę i prast młodej mamusi centralnie w czoło...
- mnie moja mama też wychowywała bezstresowo
postawiłem mu za to piwo:D

Siedzimy sobie na przerwie z grupą koleżanek w szkole akurat odbywał się jakiś wykład.
W pewnym momencie podchodzi do nas dość potężny facet około 30 i grzeczne pyta:
"Przepraszam bardzo, gdzie tutaj jest ubikacja"
na co koleżanka równie uprzejmie:
"męska??"
nie muszę chyba dodawać ze facet odrobinę zgłupiał...

Z Lubym nie widzieliśmy się czas jakiś. Przed naszym spotkaniem wybrałam się do fryzjera i dość mocno skróciłam sobie włosy. Oczywiście tego nie zauważył i nie skomentował. Po upojnym wieczorze leżąc w łóżku zebrało mi się z tego powodu na żale.
- Wy faceci wszyscy jesteście tacy sami! Nawet nie zauważyłeś, że zmieniłam fryzurę.
Na to on aż się podniósł i z oburzeniem w głosie powiedział:
- Nieprawda. Od razu zauważyłem, tylko nic nie powiedziałem.
Ponieważ spojrzałam na niego z niedowierzaniem, stwierdził najwidoczniej, że musi podać jakieś szczegóły żeby uwiarygodnić swoja odpowiedź.
- Przecież kiedyś miałaś pasek, a teraz masz trójkącik!

Zajscie mialo miejsce w autobusie linii 7. Facet (ok 30 lat) rozmawia przez telefon. Jego monolog wyglada mniej wiecej tak:
- A co ja tam, k...., sie bede przejmowal, k... . On ma to, k..., zrobic, no k... nie?
Na co siedzacy przed nim starszy pan:
-A tych dziewczyn to ty tak nie wspominaj!