Siedzimy sobie na przerwie z grupą koleżanek w szkole akurat odbywał się jakiś wykład.
W pewnym momencie podchodzi do nas dość potężny facet około 30 i grzeczne pyta:
"Przepraszam bardzo, gdzie tutaj jest ubikacja"
na co koleżanka równie uprzejmie:
"męska??"
nie muszę chyba dodawać ze facet odrobinę zgłupiał...
