Autentyki - humor i rozrywka

Sytuacyjne

Kategoria dość specyficzna kategoria w serwisie. Wpadki słowne czy też sytuacje, które mają sens w danej, konkretnej sytuacji. Wtedy są śmieszne i zrozumiałe dla innych. Kluczem jest bardzo dobry opis zdarzenia.

Subskrybuj RSS dla kategorii Sytuacyjne.

Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008

Lata 60-te. W sklepach prezerwatywy marki " Ultra" , jest również farbka do prania marki "Ultramaryna" (bardzo trudna do zdobycia)
Klientka, młoda kobieta:
- Jest ultramaryna?
Sprzedawca
- Ultra jest, Maryny nie ma.
Autentyczne

Supermarket,mój kolega bierze do koszyka ostatniego kurczaka na papierowej tacy przykrytego folią.Kierujemy się do kasy, wykładamy zakupy na taśmę a tu okazuje się że zawartość folii(tłuszcz) zaczyna się sączyć na taśmę kasy, na co kasjerka ze stoickim spokojem bierze mikrofon i na cały market: Prosimy panią sprzątającą do kasy nr.8 bo Panu z ptaka pociekło :D :D :D

Supermarket.Godz.21.Jedna kasa czynna.Kolejka na 30 osób.Stoją kolejno od przodu kolejki: Babcia z wnuczkiem,wymalowana dyskotekowa lafirynda oraz "obserwator" :P Zniecierpliwiony wnuczek zaczyna biegać po sklepie i przypadkiem zwala z półki kilka paczek ciastek,(lafirynda się denerwuje) następie zaczyna latać swoim samolocikiem wydając dzwięki odrzutowca
Na co lafirynda:dzieci o tej porze są już w łóżku
Babcia:A k***y w pracy !
Cała kolejka:buhahahhaha

Jechaliśmy autobusem. Było gorąco, ale zaczął padać deszcz, więc jedna ze współpasażerek poprosiła, żebym zamknął klapę wentylacyjną w dachu, tę z przodu, gdzie siedzieliśmy. Spełniłem prośbę. Za chwilę (dosłownie kilkanaście sekund) zostałem poproszony (już przez inną kobietę) o zamknięcie takiej samej klapy z tyłu. Wstałem trochę zdziwiony i pytam:
- Czy tylko ja jadę tym autobusem?
A mój syn na to:
- Tato, nie dziw się, to efekt AXE.

Poszedłem do znajomego naprawić mu sprzęt w sklepie. Zamykał o 22 więc dopiero poszedłem na 22. Moja żona śpi w stoperach a ja oczywiście zapomnialem kluczy. Wracam o godzinie 23:30. Ona już śpi. Nie pomaga ciskanie po domofonie ani dzwonienie na komórkę. Rzucam tez kamieniami w szybę i nic.
Po 20 minutach zmagań zauważył moje dziwne zachowanie przejeżdżający radiowóz. Oczywiście Panowie do mnie z tekstem "Co Pan tu robi? Szuka Pan czegoś?". No to mówię jaka jest sprawa, żeby chyba spanie w samochodzie mnie czeka bo nie ma siły dostać się na 1 piętro kamienicy. Policjanci smiali się jak dzieci i jeden z nich mówi "To może Pan sobie z nami w nocy pojeździ? Nudno nam na patrolu samym a to to jakoś czas zleci ... :)". Powiedziałem że raczej nie. Na co kierowca radiowozu podjechał bliżej okna i zapuścił koguta na maksimum. Narzeczona się obudziła - otworzyła drzwi a ja poszedłem wreszcie spać. :)

Kolega mojego ojca pracował w sklepie RTV/AGD.
Któregoś tam dnia przyszła do niego facetka i się spytała:
-Czy jest jakiś czajnik bezprzewodowy? Bo u mnie na działce nie ma prądu...
O mało co nie tarzał się ze śmiechu.

Mój szanowny kolega Szymon G. siedzi pod ścianą w szkole i jak zwykle się uczy.
My do niego podchodzimy i z takim tekstem do niego:
-"ty szymon,w jakiej sieci masz telefon?"
-"nokia"
Mieliśmy z niego polewke cały tydzień :D:D:D

W autobusie:
- A oskryptował byś mi? Mam już laya...
- Eee, nie chce mi się.
- Kupię Ci jedno, dwa, trzy piwa!
- Mogę się zastanowić :)

W czasach szkoły średniej czyli kilka lat temu wybraliśmy się na przerwie z kumple po papierosy do kiosku. Dokładnie wytrzepaliśmy swoje sakwy i po podliczeniu forsy okazało się że wystarczy nam tylko na "Klubowe". Podchodzimy i mówimy:
My: - Prosimy Klubowe
Ona na to: Jeden czy dwa (wyciągając w naszą stronę bilety ulgowe:)
:D
My: nie nie , nie ulgowe ale Klubowe. Ubaw mieliśmy wszyscy

siedzę sobie na ławce w parku i czekam na moją dziewczynę, ciepełko fontanna dzieciaki bawiące się i chlapiące woda. Do tej wesołej gromadki podchodzi młoda mamusia z kilku letnim synkiem. Mały miał rowerek i kask, który odstawił na parking obok ławki mamy. Zaczął bawić się z resztą... moja dziewczyna przychodzi siedzimy teraz razem i przypatrujemy się tej sielance. Jeden z maluchów podszedł do rowerka chłopca i zaczął na niego sie pakować, mam w najlepsze gadała przez telefon i nic nie widziała. W momencie kiedy rowerek został podprowadzony przez małego złodziejaszka, właściciel ze złami w oczach drze się.... Mama!!! k..wa mówiłem ci, ze byś mi bryki pilnowała:D