siedzę sobie na ławce w parku i czekam na moją dziewczynę, ciepełko fontanna dzieciaki bawiące się i chlapiące woda. Do tej wesołej gromadki podchodzi młoda mamusia z kilku letnim synkiem. Mały miał rowerek i kask, który odstawił na parking obok ławki mamy. Zaczął bawić się z resztą... moja dziewczyna przychodzi siedzimy teraz razem i przypatrujemy się tej sielance. Jeden z maluchów podszedł do rowerka chłopca i zaczął na niego sie pakować, mam w najlepsze gadała przez telefon i nic nie widziała. W momencie kiedy rowerek został podprowadzony przez małego złodziejaszka, właściciel ze złami w oczach drze się.... Mama!!! k..wa mówiłem ci, ze byś mi bryki pilnowała:D
