Autentyki - humor i rozrywka

Sytuacyjne

Kategoria dość specyficzna kategoria w serwisie. Wpadki słowne czy też sytuacje, które mają sens w danej, konkretnej sytuacji. Wtedy są śmieszne i zrozumiałe dla innych. Kluczem jest bardzo dobry opis zdarzenia.

Subskrybuj RSS dla kategorii Sytuacyjne.

Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008

Finalizacja wdrożenia systemu, grupa informatyków idzie do knajpki świętować przy małym piwku. Traf chciał że dostali stolik koło grupki 'karków': wielcy, łysi, skóry itp. Nic to, gadka się klei, wszyscy weseli. Wtedy do jednego z informatyków dzwoni telefon:
-Jaki problem?
-No i...
-Jak to nie odpowiada?!
-no to kill-uj go i po problemie!
Wtedy jeden z 'karków' odwraca się i do rozmawiającego:
-Szacuneczek kolego.

Zrozumiałe dla informatyków :)

Pojechalismy z moja ukochaną na małą wycieczkę do Kazimierza. Spacerujemy, oglądamy, zwiedzamy, ona mnie oprowadza.....po pewnym czasie postanowiliśmy cos zjeść. Wiadomo, jakiś schabowy, do tego piwko itp.
Po obiadku wychodzimy z lokalu.
Ona: gdzie chciałbys jeszcze iść?
Ja: nie wiem, prowadź.
Ona (dosyć głośno): No ale ja już ci wszystko pokazałam!
Kilku przechodniów dziwnie, z usmiechem się na nas popatrzyło :)

<co się stao?>przyjechal do mnnie wujek z ciotka
<co się stao?>i cos tam gadaja
<krecik666>no i?
<co się stao?>i ciotka mowi
<co się stao?>z rzeczy na P to zostanie mi przechodzenie po pasach albo pierdzenie ... bo ani pierdolenia ani picia aani palenia xD

Kiedyś, chyba z rok temu, przed świętami bożonarodzeniowymi mieliśmy mieć apel z nimi związany. Po całej szkole biegały aniołki, apostołowie i inne takie :) Nasza klasa czekała w sali, aż nas na ten apel wezwą. Dodam, że u nas zawsze ciemno jest, większość z nas woli półmrok. Nagle wbija typ przebrany za Jezusa (korona cierniowa, krew na rękach, owinięty w prześcieradło), włącza światło i uroczystym głosem wypala: "I stała się światłość!" i wychodzi :D

MaKu (15:47)
siema
MaKu (15:48)
k..wa... kumpel wyjebał mi numer roku
MaKu (15:48)
pytam się go.. czy ma GTA 4, on mówi, że ma...
MaKu (15:49)
no to zapieprzam do niego na drugi koniec osiedla po giere... a ten mi wręcza 21 płyt CD... na każdym jedna część archiwum rara po 700MB
MaKu (15:49)
Amiga wróciła... xD

Wzieliśmy z kolegą od klientki gazetę i patrzymy na rozwiązywaną przez nią krzyżówkę. No i widzimy co ona powpisywała :
Leśny krewny psa : DZIK
Paliwo rakietowe lub nazwa planety: MARS
Mocna wódka : META
Tęgi umysł ;)

W maju w licznym gronie z pracy z organizowaliśmy wycieczkę nad morze. Zwiedzaliśmy port marynarki wojennej w Gdyni, akurat przechodziliśmy obok Statku" Dar Młodzieży" w tym czasie była zmiana warty i kapitan opuszczał statek więc na jego cześć młody marynarz wydał sygnał na gwizdku... a nasi tropiąc już wężyka (jak to bywa na takich wyjazdach) zatrzymali się nie wiedząc o co chodzi, pierwszy raz w Życiu coś takiego widzieli...w końcu jeden z wesołym akcentem krzyknął.."I wygwizdali szefa!!!" kto akurat był w tym momencie w pobliżu padał ze śmiechu...( nie omieszkać że nawet marynarze którzy w tym momencie byli na statku zwrócili na nas uwagę)

<i> przy paleniu fajki wodnej, ktora cos slabo sie chciala rozpalic
<kumpel> masz zapal sobie, basia
<basia>nie, bo cos nie umiem ciagnac
<kumpel>basia... ty nie umiesz ciagnac?
<basia>to byl komplement?

Jak to zwykle bywa na chemii - nuda, nuda, nuda. Czekamy tylko na upragniony dzwonek. Wtedy to nauczycielka zwraca się do uczniów z pytaniem:
- No jak nazwiemy ten alkan? No jak? - próbuje zachęcić klase.
- Nie wiem jak pani, ale mnie się podoba Zbigniew - rzecze radosnie kolega.

Lekcja wychowawcza. Nabijamy się z kumpla ze jest troche gruby. W rozmowie uczestniczy takze wychowawczyni. Kumpel juz mocno wkurzony wstaje i mówi:
-wie Pani co? Prawdziwy mezczyzna trzyma konia pod dachem.