Finalizacja wdrożenia systemu, grupa informatyków idzie do knajpki świętować przy małym piwku. Traf chciał że dostali stolik koło grupki 'karków': wielcy, łysi, skóry itp. Nic to, gadka się klei, wszyscy weseli. Wtedy do jednego z informatyków dzwoni telefon:
-Jaki problem?
-No i...
-Jak to nie odpowiada?!
-no to kill-uj go i po problemie!
Wtedy jeden z 'karków' odwraca się i do rozmawiającego:
-Szacuneczek kolego.
Zrozumiałe dla informatyków :)
