Autentyki - humor i rozrywka

Sytuacyjne

Kategoria dość specyficzna kategoria w serwisie. Wpadki słowne czy też sytuacje, które mają sens w danej, konkretnej sytuacji. Wtedy są śmieszne i zrozumiałe dla innych. Kluczem jest bardzo dobry opis zdarzenia.

Subskrybuj RSS dla kategorii Sytuacyjne.

Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008

Pomagałem ojcu założyć kilka rynien u klienta na wsi. Jako, że mam słabość do psów, a szczególnie do owczarków niemieckich, podszedłem do takiego, który siedział sobie w klatce. Obwąchał i dał się pogłaskać (przypomnę, że był to duży, dorosły pies, więc określiłbym go nie jako psa, a wielkie bydle).
Ojciec tak patrzy, podchodzi do mnie... i się pyta:
- A ty co? O rentę się starasz?

Wczoraj miałem taką sytuację. Jestem sam w windzie. Na jednym z pięter wchodzi fajna dziewczyna i rozmawia przez telefon. W pewnym momencie mówi:
- Sorry, ale muszę kończyć. W windzie ze mną stoi fajny chłopak.
Zanim zdążyłem zareagować laska do mnie:
- Sorry za ten ten tekst, ale naprawdę nie chciało mi się z nią już gadać.

Do końca dnia miałem ch*jowy dzień ;/

Idę sobie z babcią po mieście (po raz pierwszy w życiu), i w pewnym momencie mówi "Dzień dobry" do zupełnie dla mnie obcej osoby. Zlekceważyłem to ale powtarza to kilka razy aż w końcu jej ktoś odpowiedział więc pytam:

[J]a: Kto to był?
[B]abcia: Nie wiem...
[J]: To po co mówiłaś dzień dobry...
[B]: Niech się ch*j martwi skąd mnie zna...

Hahaha, jechałem Smartem za Pruszków, więc wyskoczyłem sobie autrostradką, bo tak było szybciej. Smart na piątce jedzie co prawda 120km/h na maksa, mniej niż zdeterminowany gepard, ale na czwórce już 155km/h, a to już jest prędkość. Jadę sobie, rozpędzony taki, szczęśliwy, Smartem miota, ja się cieszę, aż tu nagle z prawej strony wyskakuje mi pan policjant z radarem, macha lizakiem i każe stawać.

Staję. Pan podchodzi, patrzy na uśmiechniętego mnie, spojrzeniem balansującym na granicy pogardy i rozbawienia taksuje sprzęt, po czym ma miejsce taki dialog:

- Panie kierowco - tu pokazuje mi radar. Na radarze 147 km/h. - co pan czuje przekraczając prędkość na autostradzie o limicie 130km/h takim czymś?
- Szczerze? To może trochę głupio zabrzmi, ale chyba dumę, panie władzo.
- No. A ja niedowierzanie i chyba nawet jakiś dziwny szacunek... Nic, jedź pan już tym k**wa. I uważaj pan na siebie.

Po czym machnął ręką i mnie puścił.

Dzisiaj dostałem mandat. Ale w jakim stylu, a poszedłem tylko po auto do garażu, później ganianie się z jakimś czerwonym Mustangiem iii laser. Do tego bez pasów, żadnych dokumentów, ani portfela.
Na szczęście to nie zostało uwzględnione...
I hasło Pana Policjanta:
- Zastosujemy się do tej naklejki, którą ma pan na szybie - albo grubo, albo wcale.
- To czyli nie ma mandatu, bo lepiej WCALE.
A on:
- Nie "pojedziemy na GRUBO"
Ale na szczęście tego nie uczynił i jeszcze stówkę urwałem.
:)

Wojciech Mann dzisiaj w Trójce zapowiadał pogodę:
- Dzisiaj będzie padać deszcz, ale nie powiem gdzie.
:)

Pytam 9-latka, dlaczego napisał w zeszycie "tomorrow" przez dwa "m".
Odpowiedział:
- Błąd drukarza.

Schodzimy z Morskiego Oka. Ja, moja luba Magda i Ania (ośmiolatka) Po kilku kilometrach nużącego zejścia Ania totalnie zmęczona wędrowką zabiera głos: Marcin (do mnie), to może weźmiesz mnie teraz na barana a poźniej mamę na pieska? Jak na złość własnie w tym momencie wyprzedzała nas grupa studentów... Nie muszę chyba opisywać gromkiego śmiechu, który towarzyszył im jeszcze przez znaczną część drogi. Kocham takie dzieci, chłoną teksty jak gąbka.

Komentarz znajomego na Facebook'u przy zdjęciu jakiejś panienki, która zrobiła pobudzającą wyobraźnię pozę w dość skąpym ubraniu:
- Ahh, tak głęboko bym zasadził mojego wacusia w Twój sexi tyłeczek, że ten kto by go wyjął, to zostałby mianowany nowym Królem Arturem.
Padłam jak przeczytałam ten komentarz ;)

Dzwoni kurier domofonem.
- Dzień dobry paczka.
- Zapraszam.
Po chwili puk, puk.
- Paczka dla pani Agaty, tu pan podpisze.
Podpisałem, paczkę zabrałem, już drzwi zamykam i nagle kurier.
- A pan to kto?
- A jaka różnica skoro już mi pan dał paczkę i mam już ją u siebie?
- No w sumie.
- Do widzenia.
- Do widzenia.

:D