Dzisiaj dostałem mandat. Ale w jakim stylu, a poszedłem tylko po auto do garażu, później ganianie się z jakimś czerwonym Mustangiem iii laser. Do tego bez pasów, żadnych dokumentów, ani portfela.
Na szczęście to nie zostało uwzględnione...
I hasło Pana Policjanta:
- Zastosujemy się do tej naklejki, którą ma pan na szybie - albo grubo, albo wcale.
- To czyli nie ma mandatu, bo lepiej WCALE.
A on:
- Nie "pojedziemy na GRUBO"
Ale na szczęście tego nie uczynił i jeszcze stówkę urwałem.
:)
