Wczoraj miałem taką sytuację. Jestem sam w windzie. Na jednym z pięter wchodzi fajna dziewczyna i rozmawia przez telefon. W pewnym momencie mówi:
- Sorry, ale muszę kończyć. W windzie ze mną stoi fajny chłopak.
Zanim zdążyłem zareagować laska do mnie:
- Sorry za ten ten tekst, ale naprawdę nie chciało mi się z nią już gadać.
Do końca dnia miałem ch*jowy dzień ;/
