Wszystkie teksty w kategorii "Sytuacyjne": 1008
- « Poprzednie 10
- Strona: 10 z 101
- Następne 10 »
Rybnik. Msza święta dla dzieci. Podczas kazania ksiądz pyta dzieci:
- Kochani, jak mędrcy trafili do Betlejem?
(las rąk, chórek odpowiada) Gwiazda ich przyprowadziła!
- Jak się nazywał król, który rządził wtedy Judeą?
(las rąk, chórek odpowiada) Herod!
- A jak Herod zareagował na informację, że Jezus się urodził?
(chłopiec z pierwszego rzędu) Załamał się ...
- #6663
- Pkt: 130
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Gdy wracałam do domku z Warszawy i podczas przesiadki w Katowicach, gdzie musiałam czekać 40 min, byłam świadkiem ciekawego wydarzenia.
Przy kiosku zatrzymuje się dziewczyna z dość sporą torbą na zakupy z której wystaje tekturowe pudło. Kładzie torbę na ziemię i kupuje coś w kiosku. W tym momencie podbiega jakiś łepek, cap za siatę i w nogi. Niewiele osób to widziało, więc nikt nie zdążył go zatrzymać. Jakież było więc moje zdziwienie kiedy zobaczyłam, że dziewczyna która właśnie została okradziona zwija się ze śmiechu pod tym kioskiem. Ponieważ stałam niedaleko, usłyszałam jak dziewczyna mówi do kioskarki:
Oddałabym wszystkie pieniądze, żeby widzieć jego minę gdy otworzy pudełko. Mam chorą babcię, której czasem pomagam. W tym pudełku niosłam jej bieliznę do prania.
- #6661
- Pkt: 102
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Kiedyś znajomy jechał w kierunku Katowic, a deszcz lał potężny.
Na poboczu zobaczył machającą na samochody dziewczynę tak ok. 16 lat na oko. Zlitował się więc i postanowił ja podrzucić. Zatrzymał się i kiedy wsiadła zapytał:
- A ty dziewczynko dokąd chcesz jechać?
- Ja donikąd, ja tu k***a pracuję.
I w ten sposób panienka doczekała się natychmiastowej teleportacji ponownie na pobocze, a znajomy obiecał sobie, że już nigdy się nie zatrzyma przed autostopowiczem, tym bardziej, że w dzisiejszych czasach nawet płeć autostopowicza nie gwarantuje, że chce gdzieś jechać.
- #6657
- Pkt: 63
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Pewien znajomy (który tak btw. jeździ jak wariat) miał dosyć poważny wypadek. Nieważne jak wszystko wyglądało, ważne, że nie miał zapiętych pasów i wyleciał przez przednią szybę. No i jak to zawsze ... leży rozwalony na tej ulicy ... tłum się zbiegł, nikt nie ma jakiegokolwiek pojęcia o pierwszej pomocy, ale popatrzeć każdy musi. W pewnym momencie przez tłum przebija się ksiądz, pochyla się nad znajomym (który Kościół uważa za instytucję zarobkową, a księży za pazerniaków) i się pyta:
- Synu, czy udzielić Ci ostatniej posługi?? - Na co mu znajomy bez zastanowienia:
- A weź spie...aj i karetkę zawołaj!!
- #6656
- Pkt: 132
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Historia usłyszana ostatnio na rodzinnej imprezie :)
Pewien pan poszedł do publicznego WC za potrzeba. Miał już przygotowane pieniądze, żeby szybko zapłacić i ruszyć przed siebie. Stoi pod okienkiem babci klozetowej czekając aż ta go obsłuży i przebiera nogami bo potrzeba coraz bardziej nagląca, a pan na tyle honorowy, że nie wejdzie bez płacenia. Po dość długiej chwili pani w końcu przychodzi, a pan na to:
- Już nie trzeba...
Jak łatwo się domyśleć - pan nie zdążył...
- #6654
- Pkt: -52
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Siedzę sobie, jak zazwyczaj, przy kompie. Nagle dzwoni telefon. Odbiera moja Mama. Babcia... W głosie przestrach, martwiącym się głosem mówi:
[B]abcia - Jest Damian?
[M]ama - No jest...
[B] - Co robi?
[M] - Przy komputerze siedzi.
[B] - Odgoń go natychmiast od tego komputera, słyszałam w telewizji, że w tych komputerach, to jakieś wirusy panują i jeszcze się zarazi... Już kilka milionów jest chorych.
- #6653
- Pkt: 123
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Mój niespełna 18-letni kuzyn (niemówiący zresztą ni w ząb po angielsku) przebywał na saksach w USA, konkretnie w Chicago, gdzie Polaków na każdym rogu zatrzęsienie. Swojego czasu wybrał się z naszym wspólnym wujaszkiem (z którym zresztą mieszkał) na zakupy do sklepu z częściami samochodowymi. W sklepie tym, jak to w wielu sklepach w Chicago, pracują sami Polacy i Meksykanie. Wujaszek zaczął zamawiać części, a kuzyn stanął sobie grzecznie z boku przy ladzie. Jeden ze sprzedawców, oczywiście Polak, podszedł do niego i czystą polszczyzną (w końcu nie trudno poznać rodaka po twarzy) zapytał:
- Może w czymś pomóc?
Na co stremowany kuzyn:
- NO ENGLISH!!!
- #6647
- Pkt: 130
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
W ramach walki ze zgubnym nałogiem papierosowym przerzuciłem się na tzw e-papierosy, no i akurat w piątek o 23 odmówiło współpracy ustrojstwo do którego nalewa się płynu z substancją psychoaktywną. Byłem zabezpieczony na taką okoliczność, zakupiłem tydzień wcześniej zapasowe ustrojstwo ponoć nowej generacji zwane clearomizerem (cokolwiek to znaczy). Po krótkich oględzinach zrozumiałem że bez strzykawki z igłą to ja tam płynu nie naleję. Po analizie posiadanych zasobów doszedłem do wniosku że nie mam niczego użytecznego w swoich zbiorach. Niewiele myśląc udałem się do pokoju mojego współlokatora gdzie w najlepsze trwała domówka na jakieś osiem osób z udziałem licznych substancji rozweselających i zapytałem czy ktoś nie ma na składzie, bo potrzeba chwili itepe. Trzeba przyznać że mimo stanu nielichego sponiewierania (nie mojego) udało mi się skutecznie przyciągnąć uwagę uczestników, a ich zgodnie powiększone oczęta pozwoliły mi dość szybko zrozumieć urok sytuacji. Pośmialiśmy się trochę, no ale problem pozostał dalej nierozwiązany. Postanowiłem udać się do apteki, ze względu na późną porę w grę wchodziły tylko dyżurujące w nocy. 15 minut zajęło mi dotarcie do miejsca przeznaczenia. Parę minut w kolejce i znalazłem się przy okienku gdzie złożyłem zamówienie wiadomej treści. Po schowaniu zakupów do kieszeni i odwróceniu się w stronę wyjścia przekonałem się że ludzie lubią pochopnie oceniać bliźnich, uczucia malujące się na obliczach współkolejkowiczów nie pozostawiały złudzeń co myślą o gościu kupujący tylko igłę i strzykawkę w nocnej aptece. Aż nabrałem ochoty zapytać panią aptekarkę czy mogę skorzystać z toalety, ale stwierdziłem że humor mam już i tak wystarczająco dobry. Do domu wracałem z bananem na paszczy jakbym miał co najmniej ze 2 promile. W życiu bym nie pomyślał że strzykawka i igła dostarczą mi tyle radości :)
- #6640
- Pkt: 29
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
2 razy wydzwaniały jakieś laseczki z play'a - zawsze standardowa ta sama psychodeliczna gadka "odnotowaliśmy, że często pan doładowuje telefon, ile wydaję pan na telefon?" WTF??!! Za trzecim razem po wstępnej gadce:
- Chciałabym panu zaoferować telefon w abonamencie z darmowymi minutami bla bla
- Ale proszę pani, gdzie ja wykorzystam te minuty?
- No do swoich znajomych..
- Proszę pani ja obecnie musiałem zerwać , wszystkie kontakty bo zamordowałem człowieka i ukrywam się w piwnicy z telefonem:)
-... :)
- #6639
- Pkt: 105
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
Jadę z kolegą autem w terenie zabudowanym grubo ponad 130 km/h, bo była piękna i pusta droga.
Nagle, nie zza krzaków wyskakuje policjant z suszarką.
Zostałem zaproszony do radiowozu. Wiadomo, procedura z dokumentami i całą resztą..
Jeden z policjantów już trzyma bloczek do wypisywania mandatów i mówi:
- za prędkość 500 zł i 10 pkt
- za pasy 100 zł i 2 pkt
- za światła 100 i 1 pkt
W sumie 700 zł i 13 pkt.
"Płaci Pan na poczcie czy na miejscu??"
Ja się pytam: "a jaka jest różnica?"
Policjant odpowiada: "na poczcie 700, na miejscu 100" :-)
Nie muszę mówić jaka była moja decyzja
- #6637
- Pkt: 86
- Sytuacyjne
- +
- −
- Daj na fejsa
- « Poprzednie 10
- Strona: 10 z 101
- Następne 10 »
