Warning: Undefined array key "najlepsze" in /home/platne/shpyo/public_html/autentyki/actions/frontend/autentyki.action.php on line 157

Warning: Trying to access array offset on null in /home/platne/shpyo/public_html/autentyki/actions/frontend/autentyki.action.php on line 157

Warning: Undefined array key "slug" in /home/platne/shpyo/public_html/autentyki/actions/frontend/autentyki.action.php on line 159
Najlepsze teksty - Autentyki.pl - śmieszne teksty - historie z życia wzięte
Autentyki - humor i rozrywka

Autentyki - śmieszne historie i teksty

Serwis Autentyki.pl zbiera jak sama nazwa wskazuje anegdotki (śmieszne historie z życia wzięte) nadsyłane przez naszych czytelników.
Nowe teksty pojawiają pojawiają się na bieżąco o ile przejdą moderację.

Subskrybuj RSS z najnowszymi tekstami.

Najlepsze teksty

Któregoś razu moja dziewczyna i ja byliśmy w sklepie z elektroniką (EuroRTV dla ścisłości), gdzie kupowałem jakiś pierdół. Moja, znacznie piękniejsza, połowa spoczęła na chwilę, czekając aż załatwię formalności z wyborem i odbiorem. W trakcie tego załatwiania dosiadło się kilka innych, czekających osób, a obok niej usiadł jakiś młodzieniec.
Ja, gdy nadszedł już czas by iść do kasy, nie chciałem tam stać sam, więc podchodzę do dziewczyny i mówię:
- Hej, postoisz ze mną w kolejce?
Ona wstała i bez słowa, choć z lekkim wahaniem ruszyła za mną. Odwróciłem się jeszcze by spojrzeć czy nic nie zostawiła i zobaczyłem tego kolesia, z wysuniętym do góry kciukiem i wielkim bananem na twarzy skierowanym we mnie. Gratulował mi podrywu... ;]

Wojskowa Akademia Medyczna w łodzi: Glówny Reanimator. Wykład z ratownictwa:
- (...) ważna jest odpowiednia kolejność czynności przy ratowaniu porażonego prądem. Sam przekonałem się o tym, próbujac pare lat temu, na wakacjach, ratować mojego jamnika, który przegryzł kabel prowadzący prąd do namiotu. Zamiast odłączyć prąd, złapałem jamnika za uszy, próbowalem go odciągnac. Niestety, sam zostałem porażony prądem...
Z sali:
- ... bo to był pies - przewodnik!!!

''Maleńka wpadłaś mi w oko, nie spierdol tego.'' ;)

Autentyczny tekst rozesłany przez kierownika w jednej z dużych polskich firm, gdzie pracuje masa normalnych osób, które lubią się odprężyć.
Drodzy Koledzy!
W związku z bardzo bliskim już szkoleniem w Rowach, czuję się w obowiązku podjąć kolejny raz tę syzyfową pracę i zaapelować do Waszego człowieczeństwa, resztek instynktu samozachowawczego i sumienia (trudny wyraz, zjawisko sumienia nie jest wśród Was powszechne, wiem). Jak wiecie szkolenie jest przeznaczone dla pracowników działów sprzedaży ze wszystkich spółek grupy A*****R. Znaczy to, że oprócz nas będą tam również normalni ludzie. Dlatego proszę o przestrzeganie paru zasad, które pozwolą nam przebrnąć jakoś przez ten kolejny ciężki życiowy egzamin:
1. Nie awanturujemy się zaraz po przyjeździe o warunki zakwaterowania czy miejsce przy stole. Delikatnie zwracamy uwagę osobom odpowiedzialnym za zaistniałą sytuację i grzecznie proponujemy zmianę.
2. Nie upijamy się do nieprzytomności.
3. Nie wolno w żadnym wypadku publicznie bić lub lżyć Jarka W.
4. Nie przewracamy stołów, krzeseł i ław.
5. Nie zasypiamy na krześle, ławce, fotelu ani na stole w trakcie trwania szkolenia czy integracji. Zakaz ten dotyczy również pleneru.
6. Pilnujemy się nawzajem i jak kogoś ogarnie słabość grzecznie, spokojnie i dyskretnie ewakuujemy kolegę na z góry upatrzoną pozycję.
7. Nie używamy cały czas wyrazów wulgarnych (np. zamiast powiedzieć "k..wa czy masz jeszcze te w dupę jebane papierosy, bo mi właśnie k..wa wyszły do chuja zajebanego" można powiedzieć "czy mógłbyś mnie poczęstować papierosem"; albo zamiast powiedzieć "do chuja! Widziałeś tę sukę z ... .,na pewno wali się jak dzika, o ja pierdolę" można powiedzieć "widziałeś jaka fajna dziewczyna przyjechała z firmy..."
8. Nie bijemy się między sobą, a ewentualne kłótnie należy cicho przeprowadzać i nie wołać nikogo na arbitra.
9. Nie ryczymy jak dzikie zwierzęta.
10.Nie wycieramy podłogi kolegami z pracy ani ze spółek.
11.Nie pytamy kolegów, którzy mówią rzeczy, które wydają się nam absolutnie bezsensowne "głupi się robisz?"
12.Nie opowiadamy nikomu głupot i nie zanudzamy opowieściami o naszych pijackich bądź seksualnych osiągnięciach.
13.Z Zarządem rozmawiamy TYLKO na trzeźwo!!! Staramy się podczas rozmowy nie opowiadać głupot o naszych niesłychanych możliwościach, umiejętnościach i osiągnięciach przyszłych, jak i minionych. W żadnym wypadku nie roztaczamy przed Zarządem wizji pojemności rynku w poszczególnych grupach asortymentowych. Podczas rozmowy nie należy trzymać rąk w kieszeniach, palić i wydmuchiwać dymu prosto w twarz rozmówcy, ani drapać się po genitaliach. Nie należy również obejmować rozmówcy ramieniem. Pamiętamy że Członek Zarządu naszej firmy nie jest "luźnym spoko ziomem".
14.W żadnym wypadku nie kiwamy ręką na Członka Zarządu Naszej Firmy.
15.Nie zmieniamy, klnąc na czym świat stoi, regulaminu gier i konkursów przygotowanych dla nas przez pracowników firmy szkolącej.
16. Jeżeli któryś z uczestników szkolenia nie będzie chciał pić każdej kolejki, nie ryczymy na całą salę "nie chlasz? - to po chuj żeś tu przyjechał" 17.Nie gwiżdżemy na obsługę, nie domagamy się gromkim głosem wódy, żarcia czy usługi seksualnej.
18.Nie wolno uniemożliwiać wejścia/wyjścia z zajmowanego wspólnie z kolegami domku/pokoju poprzez odbywanie tam długotrwałego stosunku płciowego.
19.Nie wolno oddawać moczu do umywalek ani pojemników na śmieci. Można to uczynić do klozetu lub pisuaru.
20. Jeżeli w trakcie zabawy ktoś wyłączy prąd, bo już najwyższy czas iść spać, należy jak najszybciej podać mu szklankę zimnej wody.
21. Przed pytaniem "czy jest tu coś do wypierdolenia?", przed wykonaniem "tąpnięcia w Bytomiu" bądź "pionizacji" sprawdzamy, czy jesteśmy we właściwym domku/pokoju. Nie wyłamujemy drzwi wejściowych do w/w obiektów "bo tam na pewno się schował!"
22. Szkody powstałe podczas kretyńskich, pijackich wybryków będą pokrywane z Waszego uposażenia, bez dyskusji.
23.Będąc pod silnym wpływem alkoholu nie przechadzamy się środkiem ośrodka wczasowego i nie informujemy całego otoczenia, że jest luźno,
24.Chcąc odbić partnerkę w tańcu (o ile dojdzie do zabawy tanecznej) nie przypalamy nikogo papierosem ani nie odpychamy jak chłopca.
25.To nieprawda, że wszystkie kobiety, które będą na szkoleniu mają ochotę pobzykać się z Wami i nie należy również wygłaszać komentarzy w stylu: "k..wa! Tę to bym jebnął..."
26.Zabraniam palenia i robienia setek zdjęć w trakcie szkolenia i integracji. W szczególności zakaz ten dotyczy Sebastiana. Jemu nie wolno dotykać aparatu w ogóle!
27.Nie odbywamy długotrwałych i głośnych stosunków płciowych w pomieszczeniu, w którym przebywają jeszcze inne, postronne osoby, które pragną odpocząć.
28.Nie obrażamy się wzajemnie i nie snujemy głupawych opowieści o rezultatach nieudanych eksperymentów niemieckich na ludności polskiej
29. Przed rozpoczęciem darcia mordy z treścią, która ma zachęcić napotkaną kobietę do natychmiastowego odbycia stosunku płciowego, należy się rozejrzeć i oszacować audytorium. Naprawdę nie wszyscy mają ochotę tego słuchać.
Zdaję sobie sprawę z faktu, iż powyżej podjęte sprawy nie wyczerpują bardzo szerokiego wachlarza Waszych możliwości. Jednakże jeżeli narobicie sobie i mnie wstydu i zaprezentujemy się w obliczu koleżanek i kolegów z grupy A*****R, nie jako zgrany kolektyw sympatycznych ludzi, lecz jako banda wyzutych z resztek człowieczeństwa, zezwierzęconych skurwysynów i pijaków, to długo nie będzie żadnego wyjazdowego szkolenia.

Ostatnio, siedząc z chłopakami na ławkach nieopodal fontanny w parku, zauważyliśmy dwie fajne laski... Zapytałem kumpla czy nie chce mu się iść je wyrwać ze mną... Oczywiście się zgodził:D Podeszliśmy i wkręcamy z jakimś fajnym tekstem... Fajnie się gada, aż podchodzi trzeci kolega...
Podszedł, kulturalnie zapoznał się z dziewczynami i nagle wyskakuje do mnie z tekstem:
"Ty kołek chodź, jedziem do domu, bo świnie mają mokro, gnój trza wywalać"

Reakcji dziewczyn chyba nie muszę przedstawiać...

Jedziemy z kumplem dość ruchliwą drogą. Przy drodze stoi pani do towarzystwa, kumpel mówi zatrzymaj się zagadamy. Podjeżdżamy bliżej on otwiera okno i:

On: Co zrobisz za 200 zeta?
Ona: Za 200? Wszystko!
On: No to wsiadaj (dziewczyna ucieszona wsiadła na tylne siedzenie, a kumpel)
On: Jedziemy murować ;p

Zobaczyć jej minę, bezcenne ;p

dziecko pod blokiem (3-4 lata dziewczynka):
- mamaaaaaaa!!
- maammmmmaa!!
- coo?
- a Michal mnie ciagnie za noge, moge mu przyjebac??

Podszedł do mnie na imprezie (wypiłam dwa małe piwa) koleś i zaczął swoją gadkę, coś tam pozamydlał o szkole po czym spytał z bomby czy dam mu swój numer,że był całkiem całkiem to dałam:) zadzwonił następnego dnia w prośbie o spotkanie, a gdy już się zdecydowałam na to spotkanie było jakieś 2 tyg później.. Jadąc na umówione miejsce, przypomniałam sobie, że nie mam pamięci do twarzy, a widzieliśmy się tylko raz i to przez chwilę i że tak na prawdę pojęcia nie mam jak On wyglądał więc postanowiłam napisać mu smsa, iż jestem tak a nie
inaczej ubrana, żeby on mnie rozpoznał...smsa kończyło zapytanie "a Ty?" w odpowiedzi dostałam "a ja byłem trzeźwy" myślałam, że nie dojadę:)

Stoi dresik z kwiatami na przystanku, z autobusu wysiada jego dziewczyna, on do niej podchodzi, daje jej wiaty a ona zdziwiona;
-ojej! to dla mnie??
0n;
-a kur*a dla kogo?

Wchodzi petent do pokoju, urzędniczka odrywając się od robienia pazurów lodowatym tonem ogłasza:
- PUKA SIĘ! (Jako że nie słyszała chyba zalęknionego uniżonego puk, puk... Co znowu nie tłumaczy jej chamstwa i darcia).
Na co niezrażony facio:
- Puka się ładniejsze.