Któregoś razu moja dziewczyna i ja byliśmy w sklepie z elektroniką (EuroRTV dla ścisłości), gdzie kupowałem jakiś pierdół. Moja, znacznie piękniejsza, połowa spoczęła na chwilę, czekając aż załatwię formalności z wyborem i odbiorem. W trakcie tego załatwiania dosiadło się kilka innych, czekających osób, a obok niej usiadł jakiś młodzieniec.
Ja, gdy nadszedł już czas by iść do kasy, nie chciałem tam stać sam, więc podchodzę do dziewczyny i mówię:
- Hej, postoisz ze mną w kolejce?
Ona wstała i bez słowa, choć z lekkim wahaniem ruszyła za mną. Odwróciłem się jeszcze by spojrzeć czy nic nie zostawiła i zobaczyłem tego kolesia, z wysuniętym do góry kciukiem i wielkim bananem na twarzy skierowanym we mnie. Gratulował mi podrywu... ;]
