Ostatnio, siedząc z chłopakami na ławkach nieopodal fontanny w parku, zauważyliśmy dwie fajne laski... Zapytałem kumpla czy nie chce mu się iść je wyrwać ze mną... Oczywiście się zgodził:D Podeszliśmy i wkręcamy z jakimś fajnym tekstem... Fajnie się gada, aż podchodzi trzeci kolega...
Podszedł, kulturalnie zapoznał się z dziewczynami i nagle wyskakuje do mnie z tekstem:
"Ty kołek chodź, jedziem do domu, bo świnie mają mokro, gnój trza wywalać"
Reakcji dziewczyn chyba nie muszę przedstawiać...
